GSX750F 1995 Wydech / tłumik
Witam,
niestety mam problem z tłumikiem w moim Suzuki GSX750F '95 i nie jestem pewien jak się do tego zabrać.
Sprawa wygląda następująco.
Parę lat temu kupiłem za bezcen w.w. moto w stanie lekkiej agonii, nie paliło, nie jeździło, nie toczyło się. Po kilku tygodniach rozbierania i składania do kupy zrobiłem przegląd, przejechałem się parę razy i odstawiłem moto do garażu do dalszego poprawiania. Niestety względy finansowe sprawiły, że stoi do dziś. W między czasie robiłem małe rzeczy na które akurat miałem pieniądze, wymiana uszczelek w gaźnikach, w kraniku, kupiłem nowe filtry, świece.
Przechodząc do sedna. Tłumik który jest obecnie, z powodu delikatnego przytkania przeze mnie wydechu, aby nie był za głośny wypluł całą wełnę. Wydech to ogólnie rzeźba z wydechu na dwa tłumiki. Za miską olejową wsadzone jest kolanko 2 na 1 i jest jeden prawy tłumik. Mam w miarę nie zniszczoną puszkę z rurą dziurkowaną w środku i tyle. Niestety nie ma tam żadnego db killera, a tłumik był w pełni przelotowy, co mnie irytowało.
Nie wiem w tym momencie co najlepiej zrobić, aby ogarnąć ten temat. Rozważałem następujące opcje:
1. Kupić watę i owinąć rurę dziurkowaną. Ale pozostaje problem braku db killera i możliwego wywiewania waty szczelinami.
2. Kupić używany tłumik. Problemem jest ich stan, bo nie wiadomo czy coś zostało w środku, z zewnątrz są często zmasakrowane i trzeba by było taki przyspawać do starej rury. Są ładne od gsxr w ludzkich cenach, ale są przykręcane do wydechu, a nie znalazłem nigdzie takiej flanszy do wspawania.
3. Kupić nowy tłumik. Problemem jest koszt, bo nie mogę wydać na sam tłumik 500zł bo nie starczy na resztę roboty, a głupio by było kolejny sezon przestać w garażu.
Dodatkowo motocykl aktualnie nie ma przeglądu, nie jeździ, więc transport jest praktycznie wykluczony.
Nie wiem, która opcja z przedstawionych, byłaby najlepsza. Być może są jakieś inne możliwości których nie wziąłem pod uwagę?
Byłbym bardzo wdzięczny za poradę, bo bez ogarnięcia wydechu, nie mogę się zabrać za regulację gaźników.
Pozdrawiam
niestety mam problem z tłumikiem w moim Suzuki GSX750F '95 i nie jestem pewien jak się do tego zabrać.
Sprawa wygląda następująco.
Parę lat temu kupiłem za bezcen w.w. moto w stanie lekkiej agonii, nie paliło, nie jeździło, nie toczyło się. Po kilku tygodniach rozbierania i składania do kupy zrobiłem przegląd, przejechałem się parę razy i odstawiłem moto do garażu do dalszego poprawiania. Niestety względy finansowe sprawiły, że stoi do dziś. W między czasie robiłem małe rzeczy na które akurat miałem pieniądze, wymiana uszczelek w gaźnikach, w kraniku, kupiłem nowe filtry, świece.
Przechodząc do sedna. Tłumik który jest obecnie, z powodu delikatnego przytkania przeze mnie wydechu, aby nie był za głośny wypluł całą wełnę. Wydech to ogólnie rzeźba z wydechu na dwa tłumiki. Za miską olejową wsadzone jest kolanko 2 na 1 i jest jeden prawy tłumik. Mam w miarę nie zniszczoną puszkę z rurą dziurkowaną w środku i tyle. Niestety nie ma tam żadnego db killera, a tłumik był w pełni przelotowy, co mnie irytowało.
Nie wiem w tym momencie co najlepiej zrobić, aby ogarnąć ten temat. Rozważałem następujące opcje:
1. Kupić watę i owinąć rurę dziurkowaną. Ale pozostaje problem braku db killera i możliwego wywiewania waty szczelinami.
2. Kupić używany tłumik. Problemem jest ich stan, bo nie wiadomo czy coś zostało w środku, z zewnątrz są często zmasakrowane i trzeba by było taki przyspawać do starej rury. Są ładne od gsxr w ludzkich cenach, ale są przykręcane do wydechu, a nie znalazłem nigdzie takiej flanszy do wspawania.
3. Kupić nowy tłumik. Problemem jest koszt, bo nie mogę wydać na sam tłumik 500zł bo nie starczy na resztę roboty, a głupio by było kolejny sezon przestać w garażu.
Dodatkowo motocykl aktualnie nie ma przeglądu, nie jeździ, więc transport jest praktycznie wykluczony.
Nie wiem, która opcja z przedstawionych, byłaby najlepsza. Być może są jakieś inne możliwości których nie wziąłem pod uwagę?
Byłbym bardzo wdzięczny za poradę, bo bez ogarnięcia wydechu, nie mogę się zabrać za regulację gaźników.
Pozdrawiam