Strona 1 z 1
Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 16:56
przez herbatkowy
Cześć wszystkim. Moje jajko750 kiepsko pali na ciepłym, na zimnym silniku bez ssania odpala bardzo ładnie, jak się pojeździ i zgasi i odpali w przeciągu kilku minut jest spoko, pali na dotknięcie. Ale jak postoi dłużej (od 20 minut) to strasznie długo kręci i ledwo odpala, jakby paliwa nie było ? O co może chodzić ? Pozdr dla wszystkich i szczęśliwego nowego sezonu życzę.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
wtorek, 17 kwietnia 2018, 10:27
przez herbatkowy
Nikt nic nie podpowie?

Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
wtorek, 17 kwietnia 2018, 13:35
przez Gruby Kurp
Kiedy ostatni raz sprawdzałeś luzy zaworowe?
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
wtorek, 17 kwietnia 2018, 13:49
przez herbatkowy
Ostatni raz to... Nigdy. Kumam już że trzeba to zrobić :p
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
wtorek, 17 kwietnia 2018, 23:14
przez Hałabała
A co to masz za nową szybę założoną? Wyższa jakaś, turystyczna?
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
niedziela, 6 maja 2018, 07:47
przez herbatkowy
Wracam po przerwie. W motocyklu wymieniłem wszystkie możliwe filtry, olej, luzy zaworowe poprawione na książkowe i Moto nadal ciężko odpala po 15-40 minutowym postoju...
Hałabała napisał(a):A co to masz za nową szybę założoną? Wyższa jakaś, turystyczna?
Tak, z chin za 14$

trochę lepiej podbija.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
niedziela, 6 maja 2018, 14:47
przez Gruby Kurp
W instrukcji obsługi motocykla jest informacja, że przy rozgrzanym silniku (a taki wciąż jest po około 40 minutach postoju w takiej temperaturze jaką mamy teraz za oknem) konieczne może być uruchamianie silnika z manetką obróconą o około 1/8 zakresu obrotu. Nie wiem czy próbujesz odpalać bez tego - piszę więc na wszelki wypadek. Jeżeli to nie załatwia sprawy to nie wiem - może świece już wymagają wymiany? Nic innego nie przychodzi mi do głowy na obecną chwilę.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
niedziela, 6 maja 2018, 21:24
przez herbatkowy
Świece też nowe są, zapomniałem napisać.
Nie jest to też wina akumulatora, bo na prostowniku pomimo tego że krecil szybko jak karabin to w dalszym ciągu było to długo około 5-10 sekund ... Gdy zgaszeniu silnik i zapale za kilka/kilkanaście sekund to odpala dosłownie od dotknięcia, nie czuć że kręci tak szybko załapuje...
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
niedziela, 6 maja 2018, 21:35
przez herbatkowy
W sumie gazu dodaje dopiero w trakcie krecenia, a nie przed ale to chyba nie robi różnicy racja ?
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
poniedziałek, 7 maja 2018, 07:00
przez ANIOŁ
Mam podobnie w moim, ale już się przyzwyczaiłem, że jak jest ciepły to gaz tak na 1/3 przed kręceniem. I straszę przechodniów przelotem sasasa

Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
czwartek, 10 maja 2018, 12:17
przez kluczu
herbatkowy napisał(a):Gdy zgaszeniu silnik i zapale za kilka/kilkanaście sekund to odpala dosłownie od dotknięcia, nie czuć że kręci tak szybko załapuje...
Skoro wszystko powymieniałeś i problem istnieje to może wina tkwi w gaźnikach.
Może go zalewa?
Na gorącym - zaraz po zgaszeniu spora część benzyny odparowuje.
Jednak gdy silnik ciut ostygnie może występować taki problem.
Ja bym jeszcze to sprawdził.
Znałem jeszcze przypadek, że wałki rozrządu nie były ułożone idealnie wg "znaków" i i występował podobny problem.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
środa, 23 maja 2018, 03:27
przez kojak83
Może to się wydawać absurdalne względem objawów ale zmierz prąd na akumulatorze w trakcie rozruchu. Ja też miałem podobny problem i okazało się, że roczny akumulator nadawał się na złom bo dawał za słaby prąd i nie starczało na podanie iskry. Sytuacja była losowa ale z biegiem czasu występowała coraz częściej.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
czwartek, 24 maja 2018, 13:13
przez kluczu
kojak83 napisał(a):Może to się wydawać absurdalne względem objawów ale zmierz prąd na akumulatorze w trakcie rozruchu. Ja też miałem podobny problem i okazało się, że roczny akumulator nadawał się na złom bo dawał za słaby prąd i nie starczało na podanie iskry. Sytuacja była losowa ale z biegiem czasu występowała coraz częściej.
Nie wykluczone

Pamiętam, że pewnego dnia po zgaszeniu moto i próbie zapalenia go po 10 min. postoju akumulator dosłownie umarł.
Prostownik pokazywał, że "aku" jest naładowany, ale dawał napięcie niczym baterie w pilocie

Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
niedziela, 2 września 2018, 07:22
przez herbatkowy
Akumulator jest nowy i jest trochę lepiej, jednak motocykl nadal długo kręci po dłuższym postoju naciepłym silniku, po 5-15 minutach odpala super, ale po godzinie i więcej jak jest rozgrzany strasznie długo kręci... rozrusznik jakby zaczynał z niższych obrotów, i dopiero potem załapuje pełną prędkość i moto odpala. Aku jest nowe więc wszystko trwa szybciej i jest jakby troszkę lepiej ale jednak tak nie może być, 4-5 sekund kręcenia to za długo. Zimny odpala od dotknięcia.
Możliwe że to coś z impulsatorem?
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
wtorek, 4 września 2018, 11:02
przez requiem5
możliwe, że ucieka Ci gdzieś benzynka z gaźników, sprawdź czy się coś zmieni przy próbie odpalenia po godzinie stania gdy kranik na zalewanie weźmiesz.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
środa, 5 września 2018, 16:58
przez herbatkowy
requiem5 napisał(a):możliwe, że ucieka Ci gdzieś benzynka z gaźników, sprawdź czy się coś zmieni przy próbie odpalenia po godzinie stania gdy kranik na zalewanie weźmiesz.
Hmm ale gdyby tak było to chyba po nocy też by ciężko palił nie? A po staniu kilkudniowym odpala od dotknięcia.
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
czwartek, 6 września 2018, 08:42
przez kluczu
herbatkowy napisał(a): A po staniu kilkudniowym odpala od dotknięcia.
Obstawiam, że go zalewa...
Skoro luzy masz "książkowe" - nawet jakby nie były to i tak by odpalił.
Spróbuj zubożyć ilość paliwa i zobacz wtedy
Re: Problem z odpalaniem na ciepłym.

Napisane:
czwartek, 6 września 2018, 19:34
przez herbatkowy
Jest taki plan. Ale to chyba dopiero w zimę rozbiorę z ziomem i poprawimy
