Strona 1 z 4

RENOWACJA KOLEKTORÓW

PostNapisane: piątek, 1 stycznia 2010, 23:38
przez guardian_angel
Witam.
Mam problem z odkręceniem jednej śruby imbusowej mocującej kolektor.

Nie wiem jak jest w waszych sprzętach, ale u mnie kolektor jest przykręcony na imbusy z łbem 6. Ten japoniec co był za to odpowiedzialny powinien wisieć na jajach !!!
Czemu nie na śrubę hexagonalną ?

Pomagałem sobie WD-40, bo wiadomo że śruby zapieczone i skorodowane, pozostałe śruby dały sie wykręcić bez większych problemów.
Przy próbie odkręcenia tej jeb**** śruby pekła mi nasadka z imbusem ze stali wanadowej, połamałem jeszcze bardzo dobry klucz imbusowy, a łeb śruby zrobił się w środku okrągły i za nic nie da się odkręcic śruby imbusem. Miejsca też jest zbyt mało żeby kombinować z jakąś żabką.

Macie jakies pomysły, patenty jak taką śrubeczkę wykręcic ??

PostNapisane: piątek, 1 stycznia 2010, 23:50
przez TasmaN
I love takie przypadki :D
Zes jeszcze motocykla nie porabal na kawalki to Cie podziwiam :D :D

Lej Wódy40 ile sie da...

Sa takie klucze/ nakladki podobne do imbusa, ale one sa takie 'gwiazdkowe'... Hmm... nie wiem czy wiesz co mam na mysli. Tak jak srubokret plaski ale ma koncowke takiej gwiazdki... To mozesz rozmiar wiekszy wziasc i nabic na ta srube. Wtedy bedziesz mial punkt zaczepienia i moze odkrecisz.

Slyszalem jeszcze o podgrzewaniu palnikiem takiej sruby... ale sie nie wypowiadam bo nie wiedzialem i nie robilem tego nigdy.

PostNapisane: piątek, 1 stycznia 2010, 23:53
przez TasmaN
a probowales z dluga przedluzka ramienia klucza, czy malym imbusowym kreciles?

Ja odkrylem prozaiczna rzecz ze z przedluzka pol metrowa idzie jak po masle.

PostNapisane: piątek, 1 stycznia 2010, 23:59
przez guardian_angel
Też myślałem o podgrzaniu palnikiem bo to stary dobry sposób, może pomóc, ale problem w tym że nie mam jak przyłożyć siły do odkręcenia śruby.

TasmaN napisał(a):takie 'gwiazdkowe'


Tasman chyba masz na myśli nasadki torx. Może to pomóc najwyżej zmarnuję jedną.
Próbowałem juz kombinerkami, zaciskiem spawalniczym, opukałem młotkiem śrubę, waliłem młotkiem w śrubokręt po okręgu w kierunku odkręcania i nic.

TasmaN napisał(a):Zes jeszcze motocykla nie porabal na kawalki to Cie podziwiam


Bo mam Anielską cierpliwość do takich rzeczy :D

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 11:00
przez jacus-87
Witam. Moze kolego przyspawaj do tej sruby inna, pewniejsza srube lub nakretke i wtedy odkrec nasadka ;) wydaje mi sie ze to jest dobry sposob, sam raz tak zrobilem w aucie swoim, bo tez mi sie sruba imbusowa w srodku obrobila. Jezeli masz dojscie i odpowiedni sprzet chyba innego wyjscia nie ma ;) pozdrawiam

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 11:43
przez Byniu
zrób jak jacus-87 mówi teraz po obrobieniu się śruby to jedyny sposób,spawarka+nakrętka=rozwiązanie :) po przyspawaniu poczekaj z 2min. niech deczko "przestygnie" kilka mocniejszych młotków i musi iść... nie zniechęcać się jak ukręcimy nakrętkę niekiedy potrzeba ich kilka :/ i od razu nie odkręcać przez siłę bo można gwint "spaskudzić" jeśli się ruszy to z powrotem dokręcić i tak kilka krotnie coraz bardziej odkręcając.
jeśli ktoś jeszcze będzie takie rzeczy robić to nie bać się do cholery użyć młotka :paluj: i jeszcze raz :paluj: i jeszcze :paluj: można śmiało użyć jakiegoś pręta,przedłużki
przy układzie wydechowym zapieczone śruby to norma
po odkręceniu by zapobiec ponownemu zapiekaniu,użyć pasty miedzianej
POZDRO...

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 11:51
przez guardian_angel
Tylko przy kołnierzach dociskowych jest bardzo mało miejsca i nie wiem czy da radę dojść tam drutem spawalniczym. Będe próbował to rozwiązanie w ostateczności.

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 12:26
przez jacus-87
dasz rade kolego :) możne jeszcze podgrzej, ale nie wiem czy za wiele to da :/ a w ostateczności porąb sprzęta na kawałki :D powodzenia w pracach :P

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 18:58
przez guardian_angel
sam się porąb na kawałki :P

PostNapisane: sobota, 2 stycznia 2010, 19:14
przez TasmaN
a ja ide diakse odpalic, bo kupilem sobie zajebiste anodowane, czarne klamki, ale mam przekrecony gwint w srubie trzymajacej klamke sprzegla :D

PostNapisane: niedziela, 3 stycznia 2010, 14:28
przez Przem
Ja w takich przypadkach nabijam torxa 12-kątnego i zawsze pomaga bądz spawać nakrętki jak jacus-87 juz doradzał i musi się odkręcic ;)

PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 09:33
przez Mitzek
Hej,
Mozesz jeszcze sprobowac naciac srube na obwodzie i malym ostrym przecinakiem i mlotkiem w odpowiednia strone uderzac... wazne zeby ruszyc srube. Tylko czy tam jest na tyle miejsca na te operacje?
pozdro,

PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 09:40
przez TasmaN
Guardian, mozesz ta srube naciac tak jak Mitzek pisze. Zeby miec lepsze podejscie mozesz to zrobic multiszlifierka na elastycznej przedluzce i koleczkiem malym diaxowym.

Daje rade bo ja swoje zaciski hamulcowe tak pocialem i szlo niezle.

Masz takie cus?

PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 09:58
przez firefox
Tak pamietam Tasman jak to calkiem szlo :) Ile tych koleczek zlozyles :P

PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 11:54
przez TasmaN
a ze az kombinerki od mlotka pekly to ciiii..... :D :D

PostNapisane: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 17:33
przez ZiGi
No tak nic na siłę wszystko młotkiem :P

PostNapisane: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 20:17
przez guardian_angel
UDAŁO SIĘ :!: :yahoo:
Dospawałem końcówkę bita "śrybokręt płaski" i poszło bez problemu aż śruba strzeliła, co mnie zaskoczyło to gwint nie był zepsuty nawet po tym jak napierdalałem w śrubę młotem. :yahoo: Teraz kolektorki do piaskowania, malowanie proszkowe i wypalanie w piecu.

PostNapisane: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 20:58
przez jacus-87
gratuluje sukcesu, naprawdę gratuluje :lol:

PostNapisane: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 21:38
przez TasmaN
No brawo :) :brawo:
Ale w przyrodzie nic nie ginie... teraz ja spierdolilem srube :( w innym temacie pisze.

PostNapisane: środa, 20 stycznia 2010, 20:25
przez Byniu
jak nie przypier... to nie pójdzie ;)