Strona 1 z 2

Plus po zapłonie

PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 08:49
przez tomdv
Czy ktoś z Was ma możliwość pokazania mi (najlepiej na zdjęciu) gdzie mogę się wpiąć do + po zapłonie ? Potrzebne mi to do montażu alarmu...
:?:

PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 17:08
przez KR-Ociec
"tomdv":
nie jestem specem t temacie elektroniki i alarmów ale powiedz po co Ci "+" po zapłonie?
Jeśli do zdalnego gaszenia moto podczas kradzieży za pomocą pilota to najpierw sprawdź czy na pewno potrzebujesz "+" czy "-" ? (jakim biegunem przebiega "wysterowanie" ) Sprawdzisz to w instrukcji alarmu albo na necie mając jego nazwę i symbol oraz podając swoje moto - wiesz nawet jaki kolor kabla. (np.elektroda.pl)
A spr. "plusa" możesz za pomocą "kontrolki" 12V jeden koniec masując drugim stykając z kablami wyjściowymi ze stacyjki (kostka?) i powtarzając całą operację raz z odpalonym moto, raz kiedy tylko zaświecą kontrolki i raz z wyłączonym na "0". Tą drogą selekcji znajdziesz odpowiedni przewód.

Re: Plus po zapłonie

PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 21:14
przez Gof
tomdv napisał(a):Czy ktoś z Was ma możliwość pokazania mi (najlepiej na zdjęciu) gdzie mogę się wpiąć do + po zapłonie ? Potrzebne mi to do montażu alarmu...
:?:

Pytasz na forum GSXF a masz wpisanego drag stara - w tym drugim to nie wiem ale jeżeli chodzi o jajo to zobacz temat: http://gsxf.pl/viewtopic.php?t=813 - tu masz wyjaśnione. W skrócie, to brązowy przewód.

KR-Ociec napisał(a):nie jestem specem t temacie elektroniki i alarmów ale powiedz po co Ci "+" po zapłonie?

Alarmy tego wymagają żeby wiedzieć kiedy moto jest odpalone (i np. zacząć wyć jak ktoś przekręci kluczyk, albo uniemożliwić uzbrojenie gdy kluczyk jest przekręcony). Zdalne gaszenie to inna bajka i inne przewody, w jaju najczęściej (zależy od alarmu) potrzebny jest jeszcze dodatkowo przekaźnik.

A spr. "plusa" możesz za pomocą "kontrolki" 12V jeden koniec masując drugim stykając z kablami wyjściowymi ze stacyjki (kostka?) i powtarzając całą operację raz z odpalonym moto, raz kiedy tylko zaświecą kontrolki i raz z wyłączonym na "0". Tą drogą selekcji znajdziesz odpowiedni przewód.

Motocykle mają schematy :) nie trzeba robić takich kombinacji.

Re: Plus po zapłonie

PostNapisane: czwartek, 20 października 2011, 23:12
przez tomdv
gof napisał(a):Pytasz na forum GSXF a masz wpisanego drag stara - w tym drugim to nie wiem ale jeżeli chodzi o jajo to zobacz temat: http://gsxf.pl/viewtopic.php?t=813 - tu masz wyjaśnione. W skrócie, to brązowy przewód.


Oczywiście chodzi o GSXF. Dzięki wielkie.

PostNapisane: piątek, 21 października 2011, 20:45
przez KR-Ociec
"gof" - moje pytanie zawierało w sobie temat funkcji antykradzieżowej alarmu "odpalanej" z pilota. Założyłem ostatnio ten alarm do GSX-750F i GS-500 i o dziwo działa.
Moim wytłumaczeniem niech będzie cytat z instrukcji montażu tegoż alarmu (zaznaczyłem to, o co mi chodziło)

- http://img854.imageshack.us/img854/4017 ... 100000.jpg

Tak więc kwestia koloru kabla po wyjściu ze stacyjki też jest do wyjaśnienia (producent alarmu wyraźnie to określa). Poza tym, który to rok GSX-F.a ? Do 1994 r. instalacje "posiadały" 4 bezp. 10A , potem 5 x 10A (bodajże, choć jeden mógł być inny). I dalej: różnice w przebiegu prądów.
Kwestia "czytania" schematów elektrycznych to "wyższa szkoła jazdy" stąd moja propozycja spr. "na żywca" - tak pewniej i bezpieczniej dla laika.

Ps.: ale tutaj muszę Ci podziękować za Twoje uwagi w temacie alarmu (- http://gsxf.pl/viewtopic.php?t=813) - sam z nich korzystałem przed montażem.

PostNapisane: piątek, 21 października 2011, 22:25
przez tomdv
@gof

Wielkie dzięki za konkretną odpowiedź. Alarm już założony i śmiga aż miło. Bardzo przydatny ten Twój wątek.

PostNapisane: sobota, 22 października 2011, 13:22
przez unio
Żeby nie grzebać w przewodach przy stacyjce to (+) po przekreceniu kluczyka masz na jednym z przewodów od klaksonu. Podawany włącznikiem minus steruje sygnałem dźwiekowym.

PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 21:54
przez tomdv
A który przewód rozłączyć, żeby unieruchomić pracujący silnik ?

PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 22:01
przez Gof
W tym moim temacie napisałem:

Izolujemy przekaźnik, idziemy do jajka, zdejmujemy siedzenie, odkręcamy klemy akumulatora i wyciągamy puszkę z bezpiecznikami. Mamy tam m.in. grube przewody - czerwony i pomarańczowy. Z czerwonego zdejmujemy izolację, pomarańczowy przecinamy. Czyli mamy trzy jakby połączenia:

- czerwony ze ściągniętą izolacją
- pomarańczowy idący do bezpieczników
- pomarańczowy idący do jajka


Przewód od którego zależy czy motocykl ma zapłon to ten pomarańczowy (od niego zależy wszystko co jest po stacyjce, czyli jak się go rozłączy to gaśnie wszystko łącznie z zegarami), trzeba tam wsadzić przekaźnik. Temat napisałem dwa lata temu i po tych dwóch latach jedna uwaga - niech to będzie naprawdę dobry przekaźnik, najbardziej zajebisty i najdroższy jaki znajdziesz, przystosowany do wibracji w motocyklu (przekaźnik to element mechaniczny, tam są takie styki, sprężyna i elektromagnes, więc jak to wibruje to dobrze żeby się nie rozłączało). Gdy moto gaśnie na wybojach (i nie jest to wina opadającej stopki) i zastanawiasz się, kiedy zgaśnie w złożeniu albo przy wyprzedzaniu... albo gdy w nocy w ulewie w jakimś ciemnym lesie środku dupy 200km od domu trzeba rozbierać moto i świecąc sobie telefonem zdejmować zębami izolację z kabli bo przekaźnik nawalił... to nie jest dobrze... samochodowe przekaźniki nie dały rady (może za duże wibracje), wsadziłem tam Omrona (najlepszy jaki znalazłem), konkretnie przymocowałem go do ramy i póki co (parę miesięcy) jest dobrze.

PostNapisane: poniedziałek, 24 października 2011, 08:52
przez unio
Lepszym rozwiązaniem do zastosowania wyłączenia silnika pilotem od alarmu jest przekaźnik typu NC. Gaszenie zapłonu w suzuki odbywa sie za pomocą PLUSA idacego do modułu zapłonu. Większość alarmów ma gaszenie minusem i tu należy wysterować plus przez wspomniany przekaźnik i odpowiednio połączyć z modułem. W opisanym przeze mnie sposobie, przekaźnik nie odłączy nigdy zapłonu podczas jazdy ponieważ w czasie pracy silnika jest on w stanie "spoczynku" a dopiero podawany impuls z pilota wprawia go "w stan pracy" tak zwane podtrzymanie i w tym momencie przerywa na chwile obwód zapłonu co powoduje zgaszenie silnika tak jakbyś to zrobił za pomocą czerwonego przycisku na kierownicy. UWAGA : Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach to lepiej to powierzyć elektrykowi od alarmów.

PostNapisane: poniedziałek, 24 października 2011, 18:35
przez Gof
Przecież dokładnie to napisałem w tym oryginalnym poście :D

PostNapisane: poniedziałek, 24 października 2011, 22:07
przez KR-Ociec
Panowie - w sprawie koloru kabla:
"gof" napisał:
" ...Przewód od którego zależy czy motocykl ma zapłon to ten pomarańczowy (od niego zależy wszystko co jest po stacyjce, czyli jak się go rozłączy to gaśnie wszystko łącznie z zegarami)..."

- nie ma potrzeby rozłączać WSZYSTKIEGO ! Wystarczy unieruchomić silnik. A w razie kradzieży w nocy, przydadzą się pozycyjne po włączeniu funkcji antykradzieżowej (np. ciemna uliczka dojazdowa gdzie leży Twój Moto a Ty gonisz za złodziejem i nadjeżdżający pojazd na Twojego "wraka" ???).

"unio" napisał:
" ...Żeby nie grzebać w przewodach przy stacyjce to (+) po przekreceniu kluczyka masz na jednym z przewodów od klaksonu. Podawany włącznikiem minus steruje sygnałem dźwiekowym...." oraz:
" ...Gaszenie zapłonu w suzuki odbywa sie za pomocą PLUSA idacego do modułu zapłonu. ..."

Z obu Waszych postów wynika, że nie czytaliście mojego odnośnika dot. instrukcji montażu alarmu podanego przez Producenta Alarmu (nota bene tego samego Producenta, którego montaż alarmu opisuje "gof" w swojej instrukcji: http://gsxf.pl/viewtopic.php?t=813 ). Wynika z niej jasno, że przewodem odpowiedzialnym za funkcję gaszenia silnika poprzez przekaźnik jest oryginalny przewód Suzuki w kolorze: CZARNO - BIAŁYM Wychodzący ze Stacyjki !!! Dzięki temu cała instalacja moto pracuje normalnie - nie da się jedynie uruchomić silnika i oczywiście zostaje on "zgaszony" podczas załączenia tej funkcji z pilota.
Panowie - zadziwiające jest Wasze autouwielbienie skoro macie za nic instrukcje Autora Projektu Alarmu (Twojego alarmu "gof" włąśnie).
Ale może właśnie Wy macie rację - przecież dzięki takim "wynalazkom" mamy historię postępu .......

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 01:12
przez Cygi
hmmmm czytam i czytam a ze z natury jestem głabem :) i mam alarm STIG tak sie zastanawiam.. w koncu do jasnej anielki co zrobic zeby ten bajer zadziałał To znaczy kiedy ktos probuje odjechac ze kluczykami.... i chcecmy wylaczyc zapłon? ja mam tzw basic alarm i robił mi znajomy elektronik takze po robocie wszystkie wpiete kable sa czarne dla zmylki. I co tu zrobic ?

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 05:58
przez KR-Ociec
"Cygi" - wg instrukcji producenta Alarmu "STIG":
kolor kabla odpowiedzialny za zgaszenie silnika moto, wychodzący z centralki alarmu to SZARY (wysterowanie "minusem"), który idzie do przekaźnika; tam jego "minusowe" wysterowanie rozłącza obwód prądowy silnika (tylko silnika!), a dzieje sie to tak: do przekaźnika dochodzi ów SZARY (wysterowanie "minus" z centralki alarmu), czerowny (podłączony na stałe do "plusa" alarmu - zasilanie przekaźnika) oraz dwa kable w tym samym kolorze, np. pomarańczowe, w które to kable wpinasz (obojętnie które) końcówki ROZCIĘTEGO KABLA W KOLORZE CZARNO-BIAŁYM WYCHODZĄCE ZE STACYJKI MOTOCYKLA SUZUKI.
I, jak pisał "unio", w stanie "spoczynku" ten rozcięty kabel czarno-biały (podpięty do 2x np. pomarańcxzowy z przekaźnika) jest w stanie zamkniętym - tak, jakby w ogóle go nikt nie rozcinał; po włączeniu funkcji antykradzieżowej (gaszenie silnika) impuls "minusowy" w szarym kablu podany na przekaźnik powoduje rozłączenie obwodu kabli np. pomarańcz / pomarańcz (czyli CZARNO-BIAŁY oryginał Suzuki ze stacyjki) = brak prądu na silnik = STOP Moto !
Po wyłączeniu al;armu wszystkie funkcje wracają do ustawień pierwotnych czyli jak fabryka przykazała.
I to tyle.
Pzdr.

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 06:43
przez Gof
Znajdziesz ten przewód przy bezpiecznikach? Bo moim celem było nie rozbieranie połowy motocykla żeby wpiąć alarm i wykorzystanie jedynie przewodów dostępnych pod siedzeniem. Stig ma taką fajną funkcję, że wciskając przycisk rozbrojenia gasi na moment silnik a potem z powrotem załącza obwód, więc pozycyjne będą świeciły - i właśnie tą funkcję bym wykorzystał a nie antynapad który działa po kilkunastu sekundach.

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 08:21
przez unio
KR-Ociec napisał(a):Panowie - w sprawie koloru kabla:
"gof" napisał:
"
"unio" napisał:
" ...Żeby nie grzebać w przewodach przy stacyjce to (+) po przekreceniu kluczyka masz na jednym z przewodów od klaksonu. Podawany włącznikiem minus steruje sygnałem dźwiekowym...." oraz:
" ...Gaszenie zapłonu w suzuki odbywa sie za pomocą PLUSA idacego do modułu zapłonu. ..."


Dwie różne funkcje alarmu. Pierwsza to wyje jak ktoś ukradnie kluczyk i próbuje odpalić nie wyłaczając alarmu (działa bez podłączenia blokady zapłonu jak i z jej podłączeniem) Druga, ja wysterowałem plus i gaszę modułem.
Trzecia sprawa, przekroje przewodów : gdzie przy alarmie jest jak pamietam 1mm2, przy stacyjce 4mm2, od akumulatora 4mm2 a przy module 1,5 mm2

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 13:11
przez KR-Ociec
odp. dla "gof":
napisałeś: "...Motocykle mają schematy :) nie trzeba robić takich kombinacji..." - oto Twoja własna odpowiedź na Twoje pytanie: " ...Znajdziesz ten przewód przy bezpiecznikach ?..."
i jeszcze: " ... Stig ma taką fajną funkcję, że wciskając przycisk rozbrojenia (moja uwaga - !!!! ) gasi na moment silnik a potem z powrotem załącza obwód ..." - chyba chodziło Ci przycisk antynapad/antykradzież, nieprawdaż? W innym wypadku zastosowanie alarmu przy pracującym silniku jest bezsensem a skoro tak, to mowa o uzbrojeniu = załączeniu funkcji. Poza tym odp. dla Ciebie jest uwaga "unio" : " ...Trzecia sprawa, przekroje przewodów : gdzie przy alarmie jest jak pamietam 1mm2, przy stacyjce 4mm2, od akumulatora 4mm2 a przy module 1,5 mm2 ..." - natomiast ile mm przekroju ma główny przewód prądowy wychodzący ze stacyjki?
Przewód zalecany przez Firmę STIG do rozłączenia (czarno-biały) ma 1,2 lub 1,5 mm i jest analogiem dla przewodu "STIG-a" 1,2 mmm - wg "unio"
Ale fakt, może za bardzo uparłem się na rozwiązania zalecane (bo sprawdzone?) Może faktycznie należy szukać innych alternatyw? Poza tym chyba i tak każdy monter ma swoje nawyki i przyzwyczajenia, których nie odstąpi, więc co kraj - to obyczaj.

Dzięki Wam Panowie za dyskusję, teraz inni mają "wolność wyboru" a i tak , zapewne, postąpią wg własnego widzimisię. http://gsxf.pl/images/smiles/icon_wink.gif
Nie było moim zamiarem na siłę udowadniać Wam, że to ja mam rację (chociaż ...... ha, ha ) ale warto było posłuchać czegoś z innej strony.
Najważniejsze w tym, żeby nasze maszyny tak długo pozostały nasze jak MY tego chcemy i każde rozwiązanie będzie dobre.
Szerokości życzę i może, jak Bóg da, spotkamy się kiedyś "na żywca" i pogłębimy problem alarmów.
Pzdr.

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 13:33
przez tomdv
gof napisał(a):
Przewód od którego zależy czy motocykl ma zapłon to ten pomarańczowy (od niego zależy wszystko co jest po stacyjce, czyli jak się go rozłączy to gaśnie wszystko łącznie z zegarami), trzeba tam wsadzić przekaźnik.


Zazbrojony alarm ma przerywać ten obwód, żeby uniemożliwić uruchomienie sprzętu. Teraz jak włączę alarm to mogę uruchomić silnik. Po prostu wyje syrena (wykrywa + po zapłonie). Pomarańczowy przewód to chyba nie ten (rozumiem, że jego przecięcie resetuje także zegarek). Myślałem raczej o tym obwodzie, na którym jest czerwony wyłącznik na kierownicy...

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 14:17
przez Gof
KR-Ociec napisał(a):odp. dla "gof":
napisałeś: "...Motocykle mają schematy :) nie trzeba robić takich kombinacji..." - oto Twoja własna odpowiedź na Twoje pytanie: " ...Znajdziesz ten przewód przy bezpiecznikach ?..."

To było podchwytliwe pytanie, bo (jeżeli dobrze pamiętam - nie mam przed oczami schematu) nie ma tego przewodu przy bezpiecznikach. Jest tam za to przewód pomarańczowy.

" ... Stig ma taką fajną funkcję, że wciskając przycisk rozbrojenia (moja uwaga - !!!! ) gasi na moment silnik a potem z powrotem załącza obwód ..." - chyba chodziło Ci przycisk antynapad/antykradzież, nieprawdaż?

Chodziło mi o przycisk rozbrojenia. Antynapad/antykradzież powoduje wycie alarmu i rozłączenie obwodu po iluśtam sekundach, a przycisk rozbrojenia rozłącza obwód natychmiast. Nie wiem czy to błąd w alarmie czy tak miało być (bo przycisk rozbrojenia służy także do gaszenia silnika włączonego przez przycisk włączania silnika na pilocie i to jest udokumentowane), ale ja korzystam z tego do gaszenia silnika.

" ...Trzecia sprawa, przekroje przewodów : gdzie przy alarmie jest jak pamietam 1mm2, przy stacyjce 4mm2, od akumulatora 4mm2 a przy module 1,5 mm2 ..." - natomiast ile mm przekroju ma główny przewód prądowy wychodzący ze stacyjki?
Przewód zalecany przez Firmę STIG do rozłączenia (czarno-biały) ma 1,2 lub 1,5 mm i jest analogiem dla przewodu "STIG-a" 1,2 mmm - wg "unio"

Przewód wychodzący z alarmu ma sterować jedynie przekaźnikiem i jego przekrój nie jest istotny.

tomdv napisał(a):Zazbrojony alarm ma przerywać ten obwód, żeby uniemożliwić uruchomienie sprzętu. Teraz jak włączę alarm to mogę uruchomić silnik. Po prostu wyje syrena (wykrywa + po zapłonie). Pomarańczowy przewód to chyba nie ten (rozumiem, że jego przecięcie resetuje także zegarek). Myślałem raczej o tym obwodzie, na którym jest czerwony wyłącznik na kierownicy...

U mnie rozłączenie pomarańczowego przewodu nie rozłącza zegarka, pisząc że wyłącza zegary miałem na myśli prędkościomierz itd. Zegarek zostaje. Mogę zrobić zdjęcie jak to u mnie wygląda i który to jest przewód (zdjęcie puszki bezpieczników od spodu, będzie widać który przeciąłem). Jeżeli u ciebie to nie działa to może znaczyć że to nie ten przewód.

A na pewno dobrze podłączyłeś cewkę przekaźnika? Bo STIG daje na nią masę więc trzeba podpiąć drugi koniec cewki do plusa.

PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 14:38
przez unio
gof napisał(a):
" ...Trzecia sprawa, przekroje przewodów : gdzie przy alarmie jest jak pamietam 1mm2, przy stacyjce 4mm2, od akumulatora 4mm2 a przy module 1,5 mm2 ..." - natomiast ile mm przekroju ma główny przewód prądowy wychodzący ze stacyjki?
Przewód zalecany przez Firmę STIG do rozłączenia (czarno-biały) ma 1,2 lub 1,5 mm i jest analogiem dla przewodu "STIG-a" 1,2 mmm - wg "unio"

Przewód wychodzący z alarmu ma sterować jedynie przekaźnikiem i jego przekrój nie jest istotny.


A co w przypadku ewentualnego zwarcia w obwodzie 4mm2 ? Jest bezpiecznik , wiadomo ale czy ten ten marny i wątpliwy przewodzik od alarmu da sobie rade przy dużym amperażu? W marketach sa w sprzedaży tak zwane kable rozruchowe do auta. Wyglądaja one na pierwszy rzut oka dość solidnie ale po rozcięciu ukazuje sie nam gruba warstwa izolacji i cieniutka lineczka pdo konkretnego prądu rozruchowego :mrgreen: .

Tych tanich alarmów za kwotę do 120zł założyłem 4szt. do motocykli i skutera i coś mi się jednak przypomina że te wychodzące kabelki to raczej lineczka nie 1mm2 ale 0,75 albo 0,5 mm2