przez kamucha1983 » piątek, 2 marca 2012, 17:20
witam, nie mam żadnego alarmu ani innych pierdół i przerubek. W sumie to cały sezon tak przejeździłem myśląc że mam walnięty akumulator, po prostu po jeździe odpinałem go. Teraz gdy chciałem kupić nowy to okazało się że coś pobiera prąd. Do elektryka na razie nie mam jak się wybrać i chyba będę coś działał domowymi sposobami. Chodzi mi po głowie rozpięcie wszyskich kostek (alternator,stacyjka, zegary itp) i wtedy zobaczę czy bierze prąd sama wiązka. Jak będzie ok to zacznę pojedynczo podpinać kolejne. Aha bezpieczników nic nie pali,motocykl chodzi jak by mu nic nie było.
Ma ktoś jakiś inny pomysł?
Ostatnio edytowano piątek, 2 marca 2012, 17:22 przez kamucha1983, łącznie edytowano 1 raz