Strona 1 z 1

Prędkościomierz

PostNapisane: czwartek, 10 stycznia 2013, 16:01
przez krzychu600
witam w moim jajku był zmieniany silnik z 750 na 600 jak dobrze pamiętam to od bandita z 2001r . w deklu zębatki nie ma miejsca na czujnik prędkościomierza czy z zmiana na kapę z czujnikiem wystarczy czy trzeba coś przerabiać , i czy w ogóle bedzie pasować inna ?

ps. aktualnie licznik tylko wyświetla przebieg i jest podświetlony .

PostNapisane: piątek, 11 stycznia 2013, 10:20
przez lenar
jak byś potrzebował to mam dekiel z czujnikiem.
a co do pytania chyba masz silnik z bandita 1 gen tam był prędkościomierz na lince, i dla tego tam nie ma miejsca na czujnik, prawdo podobnie musiał byś załozyć coś takiego na zębatke http://img05.allegroimg.pl/photos/orygi ... 2906967179
to chyba jest odpowiedzialne za podanie inf do czujnik

[ Dodano: 11-01-13, 11:02 ]
posiadam jeszcze to co nakłada sie na zębatke, ale jak coś to szybko musisz sie dać znać bo pytali mnie o tym na forum pbc

PostNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 17:08
przez Jabol80
Chyba padł mi czujnik od prędkościomierza ,nie działa prędkościomierz i nie idą przejechane kilometry.
Sprawdziłęm prąd dochodzi jednym przewodem 12v a na dwóch pozostałych jest 0,02 po dodaniu gazu nic się nie zmienia wnioskuje że to będzie wina czujnika,chyba że coś się zesrało pod deklem.
Może być coś innego niz ten czujnik?

PostNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 17:36
przez lenar
jeśli na przewodach jest wszystko okej to może poluzował sie czujnik prędkościomierza przykręcany do zębatki.

PostNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 17:37
przez Jabol80
To w takim razie trzeba będzie osłone ściągnąć ściągać ?
Najlepiej było by od kogoś porzyczyć taki czujnik , i tylko podmiankę na chwile zrobić.
Jak był by ktoś z was chętny użyczyć czyjnika na chwilę to postawie butelke%.

PostNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 19:52
przez lenar
wpadaj do mnie to ogarniemy to

PostNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 22:56
przez Bandyta :)
mój oszukiwal.... i predkośc bo na vmax pokazywał 170 a w rzeczywistości 240 leci .. i na przebytych kilomertach... zmieniałem napęd na wiosne i okazało sie ze czujnik znajdujący sie własnie na wałku zdawczym był jeb*** a mianowicie zerwany był jeden z 4 wypustów ... dwa lata tak jeździłem a kosztowało mnie to godzine roboty (sciągnać dekiel bez sciągania plastików) i załozyć nowy czujnik) a sam czujnik na allegro 6 dyszek :)

jak kable masz ok to sciągnij dekiel i wszytsko bd miał jasne :)

PostNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 06:55
przez plaski
U mnie po myciu licznik zwariował a potem przestał działać. Nie pokazywało prędkości oraz nie zliczało kilometrów.
Okazało się że podczas mycia musiałem coś zalać bo jak odpaliłem po kilku dniach wszystko wróciło do normy i tak jest po dziś dzień.

PostNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 18:02
przez Jabol80
Po problemie licznik działa ,dzieki lenarowi który posiada dużo części od gsxf-a i trafnie zdiagnozował usterkę .
Rozsypała się podkładka z czterema wypustkami pod deklem,lenar szybko i sprawnie wymienił to badziewie.
Pozdro dla ciebie Lenar i dzięki .

PostNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 19:18
przez lenar
spoko:) polecam sie na przyszłość jak coś