Alternator/przebicie??
Mam problem wyciągnąłem wczoraj Suzi (suzuki gsx600f 1989r) odpaliła ładnie wszystko cacy przyjeżdżam do domu i w trasie 30km zgasła i jak próbowałem ją odpalić to rozrusznik tylko ruszał ale za mały prąd żeby zakręcić więc kable chwile ładowania odpaliła od razu wruziłem wyciągam aku a tam sucho więc zalewam podłączam na noc dzisiaj po południu podłączam wsiadam jade i po mieście z 40-50min wszystko ok dopiero po tym czasie zorientowałem się że bez świateł jade włączyłem światła 5-10 min zgasł i klapa odpaliłem na pych przyjechałem do domy i sprawdzam jedynie co dziwnego zauważyłem to przy włączonych kierunkach następuje spadek napięcia i światło przednie przygasa w ich rytm. Ja osobiście obstawiał bym jakieś przebicie ale może wy bardziej doświadczenie wiecie co najczęściej się dzieje przy takich objawach. Jutro dopiero może uda mi się miernik napięcia porzyczyć to jeszcze sprawdze czy ma ładowanie. Jakieś sugestie??