Upływ prądu, stacyjka? Alternator?
Witam,
Od dłuższego czasu mam upływ prądu na postoju, poprzedni wlaściciele zamontowali na minusie akumulatora wyłącznik, dzięki któremu odcina prąd i to nie wyłądowuje akumulatora. Chciałem zrobić jak należy i okazuje sie, że alternator po sprawdzeniu jest ok, jednak po odpięciu kostki z niego i przewodu plus upływ, który wynosi 0,25A znika, po rozpięciu wszystkich kostek upływ był cały czas, a pod wypięciu alternatora zrobiło się 0,00. Wygląda na to, ze stacyjka nie rozłącza prądu jak jest na 0, pomysł kolegi był taki, żeby przewód z kostki alternatora połączyć z przewodem, króry po pomiarach daje napięcie po przekręceniu stacyjki, jest taki w kostce pod kierownicą,czy to jest rozwiazanie, ktos pomoze? Mam nadzieje,ze nie wyszlo z tego maslo maslane.Prosze o pomoc.
Od dłuższego czasu mam upływ prądu na postoju, poprzedni wlaściciele zamontowali na minusie akumulatora wyłącznik, dzięki któremu odcina prąd i to nie wyłądowuje akumulatora. Chciałem zrobić jak należy i okazuje sie, że alternator po sprawdzeniu jest ok, jednak po odpięciu kostki z niego i przewodu plus upływ, który wynosi 0,25A znika, po rozpięciu wszystkich kostek upływ był cały czas, a pod wypięciu alternatora zrobiło się 0,00. Wygląda na to, ze stacyjka nie rozłącza prądu jak jest na 0, pomysł kolegi był taki, żeby przewód z kostki alternatora połączyć z przewodem, króry po pomiarach daje napięcie po przekręceniu stacyjki, jest taki w kostce pod kierownicą,czy to jest rozwiazanie, ktos pomoze? Mam nadzieje,ze nie wyszlo z tego maslo maslane.Prosze o pomoc.