Strona 1 z 2

STOPKA BOCZNA OPADA / WYŁĄCZA SILNIK

PostNapisane: sobota, 26 września 2009, 09:42
przez GandalfB
Kilka razy czytałem, że po odpaleniu silnika ktoś tam czekając na rozgrznie idzie zamknąć bramę czy ubiera się. Ja w swoim jajku mam coś takiego, że jak rozłoże boczny podnóżek to wyłącza mi się silnik, tak jak po odłączeniu zasilania/zapłonu. No i oczywiście nie mogę uruchomić silnika jak mam boczny podnóżek rozłożony. Czy też tak macie w innych GSXF? Czy coś takiego to norma montowana seryjnie?

PostNapisane: sobota, 26 września 2009, 09:50
przez TasmaN
Nie nie , nic z tych rzeczy, to nie norma. Powinno byc ze na luzie pracuje i nie gasnie nawet jak kose boczna rozlozysz.

Jaka masz wersje? Na jaki rynek szla?

PostNapisane: sobota, 26 września 2009, 10:00
przez GandalfB
TasmaN napisał(a):Nie nie , nic z tych rzeczy, to nie norma. Powinno byc ze na luzie pracuje i nie gasnie nawet jak kose boczna rozlozysz.

Jaka masz wersje? Na jaki rynek szla?


No właśnie tak myślałem, cos mi się z tym nie zgadzało. Mam jajko sprowadzone z Anglii. Ja oczywiście kupiłem jak już było wszystko "spolszczone". Poprzedni właściciel sprowadzał.

PostNapisane: sobota, 26 września 2009, 10:04
przez TasmaN
Wiesz z elektryki akurat to jestem na tyle bielgy ze ostatnio nawet od Greedo sie dowiedzialem ze Masa to nie Zasilanie :D Ale mysle ze tu moze byc kwestia polaczenia kabli z czujnikiem stopki bocznej, wiec na pewno jakas drobna pierdoła ale trzeba najpierw dojsc co i jak z tymi jepanymi kablami :/

PostNapisane: sobota, 26 września 2009, 18:39
przez PozytywnieZakreconyWariat
Mistrzu,a może to jest również związane z Twoim problemem odnośnie świecącej-lub nie kontrolki od biegu neutralnego?? :? :/ (czujnik(?) się gubi w położeniu skrzyni?-to tylko moje domysły jako laika :lol: )
Motocykl kiedy jest na biegu,powinien wyłączać zapłon kiedy rozłożymy kose boczną.Tylko i wyłącznie wtedy.No chyba że analogicznie wbijemy jedynkę z kosą rozłożoną,to też zgaśnie :P

PostNapisane: poniedziałek, 28 września 2009, 08:08
przez ZiGi
A może wystarczy odkręcić czujnik luzu i go wyczyścić, może po prostu nie styka i nie ma obwodu na luzie no i Ci gaśnie po złożeniu kosy.

PostNapisane: środa, 30 września 2009, 22:18
przez GandalfB
PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):Mistrzu,a może to jest również związane z Twoim problemem odnośnie świecącej-lub nie kontrolki od biegu neutralnego??


Dokładnie tak. Jak kontrolka od neutrala się świeci, to bez problemu silnik chodzi na rozłożonej bocznej kosie. W momencie gdy motor się rozgrzeje (przejadę kilka kilometrów) i kontrolka na "luzie" już się nie zapala (pomimo, że mam włączony "luz") i rozłożę kosę motor automatycznie gasnie. O co jest oczywiste nie da się go w takiej pozycji uruchomić. Po prostu zapłon ma "informację", że jest włączony jakiś bieg pomimo, że motor jest na "luzie". Jakiś błąd jest w komunikacji pomiędzy kontrolką, a układem rozruchowo-elektrycznym.
Pytanie teraz tylko dla czego tak mam z tą kontrolą, że gaśnie po jakimś czasie??

PostNapisane: czwartek, 1 października 2009, 06:21
przez guardian_angel
GandalfB napisał(a):Jakiś błąd jest w komunikacji pomiędzy kontrolką, a układem rozruchowo-elektrycznym.
Pytanie teraz tylko dla czego tak mam z tą kontrolą, że gaśnie po jakimś czasie??


Juz ci pisałem co powinieneś zrobić. I to nie błąd komunikacji między kontrolką a układem rozruchowo-elektrycznym. Zdejmij czujnik "neutrala" przy zębatce zdawczej i zobacz czy tam wszystko gra.

Opadająca kosa boczna podczas jazdy....

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 12:06
przez PozytywnieZakreconyWariat
Drodzy jajcarze,drogie jajcarki!
Problem jest następujący...podczas jazdy opada mi kosa boczna na taki poziom..który powoduje rozłączenie się czujnika a co za tym idzie....wyłączenie silnika.

Wiadomo czym to może skutkować podczas jazdy(wyprzedzanie,winkiel itd).Dlatego proszę o jakieś porady,gdy na razie mam kosę zamontowaną na tyrtytki,wiec ciągle moto dźwigam na centralkę.Nie ukrywam ze często jest to dość uciążliwe...kiedy żeby wyjechać z parkingu muszę dwa razy dźwigać jajo :fuck:

Co poradzić żeby aż tak nie opadała?Prawdopodobnie nie jest to wina sprężyny,a mocowania kosy do ramy.Miał ktoś podobny problem?

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 12:12
przez firefox
Co poradzic?Sypie Ci sie to jajko wiec sprzedaj je i kupc drugie :P

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 13:39
przez TasmaN
Przerabiallismy ten temat... Tes przerabial :)

1. Naciagniecie/ zagiecie sprezyny - na 99% pomoze ale jesli mowisz ze to nie to to w takim razie:

2. 1-2 podkladki pomiedzy uchwyty kosy a mocowanie przy ramie

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 14:54
przez unio
Jeżeli kosa nie opada w sposób zagrażający bezpieczeństwu tylko lekko się osuwa to na paski lub taśmę i paski złap czujnik kosy a nie kose. Będziesz mógł wówczas korzystać z bocznej nóżki. Miałem podobny problem u mnie pomogło dociągnięcie sprężyny i regulacja śruby na której "wisi" kosa

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 17:24
przez PozytywnieZakreconyWariat
TasmaN, wlasnie bede probowal na dniach zrobic poprzez zamocowanie podkladek po obydwu stronach kosy.

unio, ale ona opada tak...ze gaśnie silnik.Bede probowal podkladkami lub mocniej zacisnac srube mocujaca.

PostNapisane: środa, 24 marca 2010, 19:50
przez Alpha
PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):.......Prawdopodobnie nie jest to wina sprężyny .........


Powinny być dwie sprężyny , tak jak i przy centralce , jedna wewnątrz drugiej .

Nie zaszkodzi przesmarowanie śruby - osi kosy , jeśli ta jedna sprężyna da radę ją utrzymać i dociągnąć do góry , to silnik będzię gasł na chwilę tylko na większych wybojach ;)

Wrzucasz bieg i Zuśka zasypia :|

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 17:48
przez Majkelo
Zapewne robię z igły widły :), ale czy ktoś miał takie coś?
Odpalam silnik, pięnie pali, starter, lekko gazu i się kręci :)
Sprzęgło, bieg i silnik gaśnie. Nie zawsze, ale już 2 razy takie coś miałem. Biegi zapinam delikatnie, nie kopię go z góry, więc nie rozumiem...

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 17:57
przez Budzik
kosa :D a dokladnij to czujnik zlozenia podnozka:) jesil silnik dziala to nie mozesz wrzucic biegu przy rozlozonym podnozku bocznym. tzn mozesz tylko wlasniw wtedy zuzka zgasnie :)

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 18:03
przez Majkelo
Jak to miło kogoś po szkołach posłuchać :)
Dzięki wielkie, już się martwiłem, że jej coś dolega :)

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 20:17
przez PozytywnieZakreconyWariat
Sprawdz czy nie opada Ci kosa boczna,jesli tak to albo wina jej mocowania(wyrobilo sie),albo sprężyna nie trzyma :)
Wiele osob w GSXFach to przechodzi...

Znalem problem z autopsji :brawo:

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 21:16
przez Schummi
u mnie poprostu wystarczyło nasmarować i sprężynka dociągneła sama te 2mm dalej :P
a tak to sobie ręcznie dopychałem :/

PostNapisane: poniedziałek, 11 lipca 2011, 21:50
przez Majkelo
Już po problemie :) Czyszczenie poprawiło działanie :)