Budzik, - płyn hamulcowy rozpuszcza lakiery na bazie rozpuszczalników i wody, ale nie jest żrący
Co do całej operacji - wykonana i zakończona sukcesem, więc opiszę, bo może się komuś przydać.
1. Odkręcamy górną pokrywę i wysysamy strzykawką płyn.
2. Odkręcamy krańcówkę stopu (polecam zamiast odłączania wtyków ze względu na możliwość uszkodzenia konektorów i samej krańcówki)
3. Odkręcamy przewód hamulcowy (przed powyższym warto pod pompkę podłożyć szmatę tak aby nie zniszczyć lakieru - o czym wspominał Budzik), po odkręceniu przewód warto zaślepić śrubą z nakrętką i dwoma podkłądkami tak aby nic do niego nie wleciało.
4. odkręcamy pompę z kiery.
Rozłożenie pompy to stosunkowo łatwa sprawa ale jest jeden haczyk.
Tłoczek pompy musi być wciśnięty maksymalnie. Tylko wtedy zeger trzymający tłoczek będzie miałmiejsce aby wyjść z obudowy.
Po wyjęciu wnętrzności pompy, jeżlei korpus jest bez rys należy go umyć w preparacie do czyszczenia (WD40 abo cuś) pamiętając że w korpusie znajdują się dwa otworki. Jeden duży bliżej klamki, drugi ledwo widoczny pod takim metalowym "kwiatkiem" (patrząc w zbiorniczek płynu na pewno zajażycie o co mi chodzi

)
Oba muszą być drożne inaczej klamka będzie gumowa !!!
Składamy pompkę w kolejności: Sprężyna z gumowym uszczelnieniem (uszczelnienie w kierunku klamki !!!), tłoczek z drugim uszczelnieniem (zewnętrznym), zeger (pamiętając o tym, że aby go wcisnąć trzeba tłoczek wepchnąć do końca) i zewnętrzy kondon.
Pamiętajcie żeby wszystko składać na pastędo zacisków/pomp hamulcowych.
Po takim złożeniu pompki i prawidłowym umocowaniu należy odpowietrzyć hembe (przy kołach) i wszystko gra.
Pompki nie trzeba odpowietrzać samej w sobie.
Mam nadzieje, że sięto komuś przyda
(EDIT) - zapomniałęm o najważniejszym. pompkę składamy korzystając z zestawu naprawczego - czyli na nowych uszczelkach

)