no dobra, naciąg jest okej.
Sprawa nr 2 i pytanie:
Czy faktycznie spierdzielona opona może mieć taki wpływ na tor jazdy ? Możliwe że przed kupnem jajco stało na bocznej kosie dość długo itd.
Zjawisko ściągania je tak jakby etapowe - jedzie prosto, zarzuci delikatnie w lewo, później znowu prosto i znowu delikatnie w lewo, czasem jak teren jest dziki (tzn pochylenie jezdni w prawo) to zdarza się że tak zarzuci w prawo.
Skolioza, może ale nie wierze żeby na 230 kg miało wpływ jak dupę posadze...

Wydaje mi się że on powinien jechać prosto w pizdu jak w morde strzelił i po sznurku
Mam jakiś chujowski wydech od poprzedniego właściciela (choć też nie wierze w ten mit o ściąganiu przez tłumik)
lagi półki - nie ruszałem narazie.
Macie jakieś pomysły Panowie ?