Strona 1 z 1

Malowanie felg

PostNapisane: poniedziałek, 9 stycznia 2012, 12:46
przez szybki_czopek
Jak większość z Was wie, mam fioletowe felgi...
Pytałem na te chwile w 2 firmach i w jednej i w drugiej "piaskowanie i inne etapy przygotowania są wliczone w cenę" podobno łożyska trzeba wybić przed dostarczeniem, w moto tego jeszcze nie robiłem, mam nadzieje że nie trzeba prasy do tego (przy okazji chyba bym je sobie wymienił).
Malowanie proszkowe w obu przypadkach, felgi są w dobrym stanie, nie trzeba prostować ani szlifować zbytnio nawet.
Zastanawiam się czy felgi maluje się tylko proszkowo czy pistolet też wchodzi w grę?
Ktoś malował u siebie, drogo to czy tanio?
Do PROFIL mam jakieś 100km z wioski i liczą sobie 280 za malowanie kompletu, ekstra 200 za polerowany rant. Przez telefon miły gość i polecał złoty z jakimiś ekstra opiłkami 3D i zapraszał coby przywieźć osobiście felgi i zobaczyć jak sie prezentuje to na jego moto.
Druga firma Alledrogo 220 za komplet ale do tego dochodzą wysyłki, to chyba jakieś 25pln za sztukę (?)
Fajnie by było gdzieś w lubelskim, ale jak jest dobry, zaprzyjaźniony zakład to chętnie wyśle...
Jak nie proszkowo to w rodzinie jest lakiernik i sama farba mnie będzie kosztować, ale efekt jest chyba słabszy?

PostNapisane: poniedziałek, 9 stycznia 2012, 13:31
przez lewmichal
Efekt jak efekt, ale trwałość na pewno słabsza. Do felg polecam proszkowe malowanie. Tylko jakbyś miał później zmieniać zdanie i chciałbyś znowu wypiaskować, żeby zmienić lakier, to już będzie ciężko z piaskowaniem felgi pomalowanej proszkowo.

PostNapisane: poniedziałek, 9 stycznia 2012, 14:00
przez szybki_czopek
Jak bardzo źle jest z tą trwałością? Niedobrość będzie pewnie przy uszkodzeniach mechanicznych typu krawężniki bo od deszczu im sie nic przecież nie stanie. 2 sezony będą dobrym wynikiem jak dla mnie przy w sumie niewielkich nakładach. Chyba że jednak proszek...

PostNapisane: poniedziałek, 9 stycznia 2012, 14:29
przez lewmichal
Felgi są najbardziej narażone na uszkodzenia podczas jazdy przez uderzenia kamyków, żwiru itd...

PostNapisane: poniedziałek, 9 stycznia 2012, 17:03
przez zolwik
Proszek jest wieczny puki go nie przerysujesz na całej grubości , przy uszkodzeniu ładnie zaczyna odpadać .Nie może być szpachli podkładu i musi być po piachu.

Przy natrysku to wystarczy zmatować nałożyć podkład + baza (mokro na mokro) i zawsze można sobie zmieniać gdy się znudzi.

Wybicie łożysk żaden problem, przy proszku trzeba wymienić kominki .

PostNapisane: wtorek, 10 stycznia 2012, 10:21
przez michalkov
Ja też przymierzam się do malowania fioletowych felg :-) Kółka mam już zdjęte, tylko zostało zawieźć końcem tygodnia. Firma podobno ma renomę w okolicy Rzeszowa i gość za komplet krzyczy sobie 180 złotych (piaskowanie+malowanie). Szczegółów nie omawiałem, wiem tylko że wszystko demontują sami i montują też w kosztach. Jak sprawdzę na własnej skórze jakość to napiszę jak wyszło.

PostNapisane: wtorek, 10 stycznia 2012, 13:04
przez szybki_czopek
w takim razie czekam na relacje, nie zapomnij zrobić ładnych zdjęć before/after :)

PostNapisane: wtorek, 10 stycznia 2012, 17:24
przez zolwik
michalkov napisał(a): za komplet krzyczy sobie 180 złotych (piaskowanie+malowanie). Szczegółów nie omawiałem.


Malowanie w proszku ?

PostNapisane: wtorek, 10 stycznia 2012, 17:41
przez michalkov
zolwik napisał(a):
michalkov napisał(a): za komplet krzyczy sobie 180 złotych (piaskowanie+malowanie). Szczegółów nie omawiałem.


Malowanie w proszku ?


Proszkowe. Zdobędę wszelkie informacje jak do nich pojadę w piątek prawdopodobnie i będę się chwalił jak wyszło.

PostNapisane: wtorek, 10 stycznia 2012, 23:01
przez Milan
O kurcze tyle za malowanie? Mi to koledzy co malowali mowili ze malowanie felg w moto oscyluje w przedziale 100-150 zł, lipawo troche

PostNapisane: środa, 11 stycznia 2012, 09:16
przez szybki_czopek
Milan napisał(a):O kurcze tyle za malowanie? Mi to koledzy co malowali mowili ze malowanie felg w moto oscyluje w przedziale 100-150 zł, lipawo troche


W takim razie cena Michalkova nie jest jakaś zła, aby na pewno to malowanie było proszkowe? Czy z przygotowanie do malowania czy bez, wypytaj dokładnie :)

PostNapisane: środa, 11 stycznia 2012, 19:26
przez zolwik
Milan, coś tanio , albo dobre znajomości i po kosztach jeśli proszkiem . A jeśli bazą lub akrylem to drogo .

Re: Malowanie felg

PostNapisane: środa, 11 stycznia 2012, 22:31
przez TasmaN
szybki_czopek napisał(a):Jak większość z Was wie, mam fioletowe felgi...


Nie martw sie... najwazniejsze ze miales odwage przyznac to publicznie, teraz juz bedzie tylko latwiej ;) ;) :D


a tak w skrocie co do reszty:

- element malowany proszkowo da sie pozniej pomalowac jeszcze raz proszkowo (np. moja rama w moto)
- przy malowaniu proszkowym wystepuja parametry jak grubosc nakladanego lakieru (liczona w mikronach)... moze warto wziasc to pod uwage jesli kiedys zakladasz zmiane koloru felg
- cena ~ 300 pln to dosc wysoka cena. Cena 150-200 zl jak najbardziej realna... poparte doswiadczeniami w Wawy (podobniez drogie miasto ;P )
- lozyska lepiej wybic (smar wyplynie przy temperaturze)
- jesli bierzesz pod uwage malowanie lakierem matowym to ustal % matowosci lakieru jaki ma byc. Ja sie dowiedzialem o tym 'po' i... malowalem 2 razy :/
- lakier 'konwencjonalny' na felgi mozesz dac i zabezpieczyc porzadnymi warstwami bezbarwnego, ale po kazdym sezonie bedziesz sie bawil w matowienie bezbarwnego i pryskanie kolejnej warstwy... czyli... lepiej proszkowo :)

PostNapisane: czwartek, 12 stycznia 2012, 17:32
przez Milan
Ja mam zamiar pomalować swoje felgi na czarno, jakoś tak z połyskiem, więc jak będzie najlepiej? I ile to by mniej więcej wyniosło?