Strona 1 z 1

niepewność w pokonywaniu zakrętów

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 14:31
przez ogórek
Koledzy problem tkwi w nowo zakupionym jajku.Gdy pokonuje zakrety przy małych parkingowych prędkościach odczuwam walke z moto.tz.gdy w chodzę w zakręt czuje duży niepokój zaraz go powale.Ciśnienie w oponach prawidłowe łożyska główki ramy wydają się ok.Może macie jakieś pomysły co to może być.W moim starym poczciwym imbryczku tego typu problemów nie było.O co może chodzić.Z góry dzięki za pomoc.

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 16:04
przez KR-Ociec
Pierwsze, co się wydaje, to łożyska główki ramy - sprawdź na centralce po odciążeniu przodu jak się kierą kręci, potem spr.bym heble i łożyska kół + stan nepędu (może za bardzo maciąnięty łańcuch?)
Poza tym imbryki są z reguły "toporne" w parkingowych manewrach.

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 16:09
przez ogórek
Właśnie mówimy o jajku ,to w nim jest problem w moim starym imbryku tego problemu nie miałem.Sprawdzałem przednie koło było w górze kiera chodzi lekko. :cry:

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 16:31
przez KR-Ociec
Ups... zasugerowałem się Twoim Profilem a tam imbryk :) Ale sugestie aktualne, co z resztą?
A propos manewrów - i mnie też nie przychodzi to łatwo, zawsze nogi w rozkroku dla asekuracji na parkingówkach :)

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 17:53
przez moro99
Ogor a jakie opony masz na felgach ?

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 18:39
przez kebs
To ja miełem duzo praktyki z rowerami, co prawda lekkie sa tego typu maszyny ale na imbrycznku teraz bardzo lubie powoli manewrować, w korkach tak samo staje w miejscu na (szkoda) że tylko max 5 sek nie podpierając sie. Wyczucie rownowagi trzeba złapać.

Trenować i chyba przychodzą takie rzeczy z czasem :)

PostNapisane: sobota, 16 czerwca 2012, 18:49
przez Budzik
moze masz w 1 lub kilku miejscach rozciagniety lancuch, przez co nie masz stalego ciagu tylnego kola tylko takie 'falowanie' co przy parkingowych predkosciach moga dac odczucie dyskomfortu. wiadomoszybko jedziesz to tego nie zauwazasz :) no i to co pisali koledzy wyzej

PostNapisane: niedziela, 17 czerwca 2012, 08:49
przez ogórek
Budzik łańcuch w bardzo dobrym stanie,będe musiał się z kimś spotkać kto ma jajo i niech porówna pokonywanie zakrętów.
kebs tak jak pisałem jeżdziłem imbryczkiem 3 sezony więc chyba jakieś doświadczenie mam i w nim takiego problemu nie miałem.Jakiś jeszcze pomysły.

PostNapisane: niedziela, 17 czerwca 2012, 18:35
przez Alpha
A próbowałeś kiedyś , czymś , pokonać "ósemkę " nauki jazdy ?
Mi najlepiej to wychodzi prędkość regulując tylnym heblem . Można powiedzieć , że wtedy czuję się panem sytuacji . ;) Tarcza rozgrzewa sie mocno , potem stygnąc - głośno strzela . A na parkingu , chcąc jechać po ciasnym okręgu , trzeba wrzucić trójkę . Na jedynce trudno utrzymać się na linii . Reasumując , praca silnika , gazu , może mieć wpływ na to , o czym piszesz . Może to również kwestia luzu na linkach gazu ?

PostNapisane: niedziela, 17 czerwca 2012, 20:34
przez ogórek
tydzień temu byłem na szkoleniu suzuki w Ułężu swoim starym imbrykiem robiłem ósemki i zawracanie w miejscu, no niestety tym jajkiem nie ma szans ,coś musi być z nim nie tak tylko co. :?:

PostNapisane: wtorek, 4 września 2012, 17:21
przez ogórek
Problem rozwiązany wymieniłem łożyska główki ramy,i jest git.heeeeeeee :mrgreen: