Strona 1 z 1

Polecana para opon na jajko

PostNapisane: piątek, 11 stycznia 2019, 23:21
przez cosinus
Jestem w sytuacji kupna nowych bo starym doskwiera znaczy wiek (oddam na palenie jak ktoś mnie znajdzie PW)


Wymiar jak fabryka zaleca 120/70/zr17 150/70/zr17 - nie kombinuję
Jakiej marki i jaki model?

Styl używania: daleko jeszcze do granic pochylenia. Miasto, wycieczki krajoznawcze nie wyłączając deszczu.
Umiejętność robienia zakrętów będzie na nich rosłą. Złoić niektóre drogi krajowe wzdłuż i w poprzek.
Na pewno wjadę w las, ścieką do jeziora, drogą gruntową.
Kodeks przewyższam .... niewiele

Chętnie z cechą twardy środek, klejący bok (u Pirelina chyba P2), inni to inaczej nazywają

Re: Polecana para opon na jajko

PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2019, 12:28
przez Gruby Kurp
Polecam Metzeler Sportec M5. Zjechałem już 2 takie opony z przodu i chyba 3 z tyłu. Średnio tył starcza na mniej więcej 12 tys. km, a przód na około 23. Na suchym są bardzo dobre. Na mokrym trzeba uważać, ale nie ma tragedii. Stosunek ceny do jakości jest moim zdaniem bardzo dobry. Mogę szczerze polecić.

Re: Polecana para opon na jajko

PostNapisane: środa, 16 stycznia 2019, 21:28
przez kaamos
To ja poradzę nieco od drugiej strony - raczej odpuść sobie BT-021, czy BT-023 od Bridgestona.
Na suchym trzymają całkiem spoko, do codziennej jazdy i turystyki wystarczą, ale na mokrym tył lubi się ślizgać, nawet na 2 biegu i przy 8k obrotów (021). 023 trochę lepiej, ale nadal nie można sobie odwijać swobodnie na mokrym. Trochę to uciążliwe na dłuższą metę, zwłaszcza przy jeździe po mieście, gdzie spod każdych świateł trzeba ruszać delikatnie, bo inaczej bokiem. W trasie raczej problemu nie ma, bo zatrzymania są rzadkie, a w deszczu się jeździ spokojnie.

Za to miałem okazję (na CBRce) przejechać ze 3k km w różnych warunkach na Pirelli Angel GT i trzymały świetnie, nawet na bardzo mokrej nawierzchni, przy 2 stopniach, albo przy kompletnie zatopionym asfalcie na DK1 i prędkości ok. 140.