Strona 1 z 1

Fotelik dla dziecka na motocykl

PostNapisane: sobota, 16 kwietnia 2011, 18:41
przez Galileo
Witam
Dziś wpadłem na taki pomysł czy istnieje takie fotelik dla dziecka na motocykl ??
Są foteliki do samochodów i do rowerów a na motocykl , może ktoś z Was już takie cuś widział :)
I ciekaw czy z godnie z prawem było by przystosowanie fotelika np. samochodowego by pasował w motocyklu.

Proszę o wasze opinie bo moja narzeczona jest przerażona takim pomysłem :P

PostNapisane: sobota, 16 kwietnia 2011, 19:28
przez guardian_angel
Galileo, I dobrze że jest przerażona, ja swojej niuńki nigdy bym nie wsadził na 2 koła, chyba że jak będzie uczyć sie jazdy rowerem.

PostNapisane: sobota, 16 kwietnia 2011, 20:33
przez Tymon
Fotelik fotelikiem ale jest obowiązek kasku, są na takie malutkie główki. No i zdrowy rozsądek mówi raczej NIE.

PostNapisane: sobota, 16 kwietnia 2011, 20:55
przez Riki
Daj se spokój z tym pomysłem a jak cie to nie przeraża to zerknij TU

PostNapisane: niedziela, 17 kwietnia 2011, 00:08
przez Galileo
Panowie nie mówimy tu o prędkościach 100-200 tylko defiladowych tak by od małego zaszczepiać bakcyla , jest w sprzedaży tysiące gadżetów dla dzieci jak t-schirt albo mini kombinezony.

nie raz widziałem jak ojcowie wozili dzieci na przedzie przed sobą ,co w razie jakiś problemów stanowiło by mega zagrożenie. A taki atestowany , w szelkach fotelik wydaje mi sie bardziej rozsądną alternatywą :)

PostNapisane: niedziela, 17 kwietnia 2011, 21:56
przez ivan
a może coś takiego Ci się spodoba ;)
http://i25.tinypic.com/358191w.jpg

A tak poważnie to dopóki dziecko nie potrafi utrzymać równowagi na motocyklu i trzymać się mocno to jedynym wyjściem jest wózek boczy :)
A więc jak dla mnie dziecko musi mieć conajmniej 7-8 lat żeby wsiadać jako pasażer a i to chyba jest jakoś prawnie uwarunkowane ale nie pamiętam bo dawno PJ zdawałem :)

PostNapisane: niedziela, 17 kwietnia 2011, 22:18
przez BiEdRoN
z dzieckiem do lat 7 niemożna przekroczyć 40km, z dziećmi powyżej 7 roku życia można jeździć normalnie

PostNapisane: poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 10:34
przez Riki
ivan napisał(a):a może coś takiego Ci się spodoba ;)
http://i25.tinypic.com/358191w.jpg


Trzeba być ostatnim idiotą żeby wozić tak dziecko, tak samo jak ostatnio jest modne wożenie dziecka w bagażnikach aut osobowych :shot:

PostNapisane: poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 20:14
przez ivan
Riki, Nie podejrzewam nawet nikogo żeby tak woził dziecko. Oczywiście jest to pozowanie do zdjęcia i tyle :)

PostNapisane: wtorek, 19 kwietnia 2011, 20:20
przez Riki
ivan napisał(a):Riki, Nie podejrzewam nawet nikogo żeby tak woził dziecko. Oczywiście jest to pozowanie do zdjęcia i tyle :)

Mylisz się, za pierwszym razem coś tam gadali w telewizorni i nie specjalnie się tym interesowałem ale zeszłego lata widziałem to na własne oczy w Sopocie przy Grandzie panienka wyciągnęła z bagażnika Chrystlera nosidełko ze śpiącym dzieckiem góra 6 miesięcznym i od tego momentu wiem że to możliwe a nawet zastanawiam czy to nie jest jakaś nowa moda.

PostNapisane: czwartek, 26 maja 2011, 14:52
przez RAV
To ja swojemu pierworodnemu ażeby zaszczepić bakcyla kupiłem na drugie urodziny coś takiego :
http://foteliczkowo.pl/zdjecia-pojazd-n ... 1,jpg,1473
oczywiście te paskudne naklejki sobie zdarł pierwszego dnia (i nawet go nie musiałem namawiać do tego) i został po prostu czarny Harley z pseudo chromowanymi wstawkami. Jeździ na tym motorku codziennie sobie już 1,5 roku, najbardziej mi się śmiać chce jak przed każdym ruszeniem próbuje "odkręcać manetkę" tak jak to w prawdziwym moto :D Ale to tylko dodatek, największego bakcyla zaszczepiłem w nim kupując moto, pokazując jak jeżdżę i pozwalając mu też dosiąść (no przynajmniej zasiąść na kanapie). Od tego czasu dzieciak ma po prostu świra, jak jeździ na rowerze to żeby przyspieszyć prawą ręką stara się obracać manetkę, jak jedziemy samochodem czy jesteśmy na spacerze to macha do każdego motocyklisty jaki obok nas przejeżdża- na prawdę sporo radochy dziecku sprawia jak motocyklista mu "odmacha" :)
Także bakcyla można zaszczepić w dziecku na wiele i to znacznie bardziej bezpiecznych sposobów :)

PostNapisane: czwartek, 26 maja 2011, 15:06
przez chrom
Odwazny jestes ja bym nigdy nie wsadzil dzieciaka na moto.jesli myslisz o foteliku to domyslam sie ze to maluch zdecydowanie za maly na zarazanie pasja motocyklowa,ale to jest moje zdanie...

PostNapisane: czwartek, 26 maja 2011, 20:39
przez Riki
chyba najlepsza opcja choć penie droga

KLIK

PostNapisane: piątek, 27 maja 2011, 00:31
przez BiEdRoN
jakoś do mnie nie przemawia jazda z dzieciakiem,

mój starszy syn (4lata) już kombinuje, żebym kupił taki kuferek albo wózeczek żeby mógł zemną jeździć :/

PostNapisane: piątek, 27 maja 2011, 07:34
przez RAV
W fotografii mawia się że najgorszymi "obiektami" są zwierzęta i właśnie dzieci, bo nigdy nie wiadomo w której sekundzie i co im przyjdzie do głowy. Z tej samej zasady staram się wychodzić na codzień dlatego też nie ma mowy u mnie o takim rozwiązaniu. Nawet w samochodzie jak mam do przejechania 200 metrów to zapinam małemu (3 lata z kolei :) ) pasy, choć on mocno protestuje, bo chce jechać obok taty itd. Nie ma ! bez przywiązania go do stałego elementu nadwozia nie ruszę z miejsca a na moto po prostu nie ma takiej opcji, więc z zasady odpada taka jazda.
Wiemy wszyscy (którzy mamy), że nasze pociechy bardzo chcą iść w nasze ślady i to co kręci nas to też fascynuje ich, ale starajmy się by ta fascynacja nie przerodziła się w traumę (w najlepszym przypadku gdyby coś poszło z deka nie tak). Będzie dzieciak trochę starszy to mu się kupi jakiegoś pocketbike czy inny mały motorek, niech się uczy.

[ Dodano: 27-05-11, 09:03 ]
Rany przeczytałem jeszcze raz co napisałem to trochę taką moralizatorską gadką mi to zaleciało, choć nie o to mi chodziło :) Jak za czasów tych "dawnych i pięknych" :) "starajmy się my, o dobro wszystkich !!!" buahahaha ale komuch ze mnie wyszedł :P

PostNapisane: piątek, 27 maja 2011, 08:21
przez guardian_angel
RAV, i dobrze prawisz Moralizatorze :)