Strona 1 z 2

Smary do lancuchow - testy - opinie

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 12:25
przez moro99
Czesc.
Szukajac czegos do lancucha np mi jest strasznie ciezko cos wybrac. Sprzedawcy przescigaja sie w zachwalaniu produktow i zauwazylem ze "im wyzsza cena tym "lepszy"".
Chcialbym to zweryfikowac i was zapytac co stosujecie jak czesto za jaka kwote - jestescie zadowoleni czy nie ?

Ja dzisiaj kupilem budzetowo smarowidlo.
Obrazek
w Hondzie na prymasa tysiaclecia w Wawie za 44 PLN (500ml)
Kozystal ktos z tego ?

W planach mam jeszcze zamontowanie olejarki wiec ten spray bedzie stosowany raczej okazjonalnie

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 16:48
przez Alpha
Proponuję olej przekładniowy 80W90 , 15 zł litr . Wystarczy na 20 lat . :P
Do latania w koło komina OK . Pędzelkiem nanieść , nie za dużo , zwilżyć nieco oring , tulejkę - na 500 km starczy . Nie trzeba nawet wycierać szmatą .

W dalsze wyprawy - spray .
Kiedyś w moim rankingu , najlepszy był Aral "SuperKettenspray".

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 16:56
przez moro99
Alpha, mam juz podzespoly do olejarki + hipol jak kupie dzisiaj zaworek to w sobote skladam :)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 18:57
przez KR-Ociec

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 20:33
przez pegaz
KR-Ociec napisał(a):A może:

- http://www.hadesjarocin.pl/hades/oleje- ... 400ml.html

Ja polecam :)


Ja tez. Uzywam go kolejny sezon i jestem zadowolony. Do turystyki bardzo dobry.

Motul niestety sprawdzil sie kiepsko. Po jezdzie w duzym upale pod motocyklem znalazlem kilka kropel smaru. Moze do supersportow na tor sie bardziej nadaje. Kiepsko tez z klejeniem brudu, czego nie mozna powiedziec o motulu.

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 20:49
przez Majkelo
A ja mam włąśnie Motul i jestem zadowolony. Nie chlapie, czego nie moge powiedzieć o np S100 (czy jakoś tak, takie cuś w białej puszce) czy Valvoline, który upi....ł mi koło jak nie wiem co. Smarowanie zalecane to co jeden - póltora pełnego baku lub co 300km i po każdej jeździe w deszczu.
To tak chyba podręcznikowo :)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 20:51
przez Tymon
Ja mam S100 i jestem zadowolony bardziej niż z Castrola.

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 21:10
przez TasmaN
IMO Castrol okej.

Jednak u mnie na 1szym miejscu jest Shell. Nie wiem gdzie mozna to kupic (pewnie w Shellu :D ) , mi zawsze Niuniek przywozi od swojego mechanika...

Tworzy taka biala powloke... domniemam ze teflon... zajebisty i trwaly :)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 21:20
przez KR-Ociec
TasmaN napisał(a):Tworzy taka biala powloke... domniemam ze teflon... zajebisty i trwaly :)


a nie tzw. biały smar półstały?

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 21:24
przez TasmaN
KR-Ociec napisał(a):
TasmaN napisał(a):Tworzy taka biala powloke... domniemam ze teflon... zajebisty i trwaly :)


a nie tzw. biały smar półstały?


pewnie tak... :/ na pewno masz racje :)

Fakt ze jest bardzo trwaly i wydajny ten spray.

PostNapisane: sobota, 2 czerwca 2012, 06:53
przez jurand3
No ja mam resztke bialego valvolina jeszcze po poprzednim sezonie i kupowalem go za namowa sprzedawcy... za ta cene mozna spokojnie kupic cos lepszego np castrola

PostNapisane: sobota, 9 czerwca 2012, 21:19
przez Boodzik
A ja mam coś takiego i jest ok

http://www.4ride.pl/index.php/smar-do-l ... 400ml.html

jak w opisie

PostNapisane: sobota, 9 czerwca 2012, 23:05
przez Cygi
Pegaz dobrze prawi.. ja tez uzywalem motula ale zawsze zachlapywał mi felge i nie tylko. Miotał jak optetany z łancucha brudem we wszelkie mozliwe kierunki. Kiedy zajechalem do Dublina i zapomnialem wziac ze soba smarowidło a deszcz po drodze mnie złapal i jak dojechalem do Dublina zaczal lancuch chrupac wiec kupilem w bikeworld smarowidło i przez przypadek odkrylem ze jest (jak do tej pory) jednym z najlepszych jakich uzywalem. Poznajcie tego co czyni za łancuch dobrze sie eksploatuje :
PUTOLINE Tech Chain

Obrazek

Nie rozbryzguje, jest bialy wiec widac gdzie skoczyc psikanie i spelnia swoja role .
kosztuje cos okokło 59zł (500ml)

PostNapisane: czwartek, 16 sierpnia 2012, 18:43
przez motomyszor
Najlepszy do łańcucha jest tak jak Alpha napisał olej przekładniowy.
Ma doskonałe właściwości penetrująco-smarujące, nie przylepiają się do niego syfy, szybko i łatwo ,,samooczyszcza" łańcuch.

Minusy to zabawa z pędzelkiem i trudne dawkowanie tak żeby po smarowaniu nie było rozbryzgu olejowego.
Dlatego najlepiej zrobić scootoilera samemu, podsyłam link z moim pomysłem z czasów Bandita:

http://www.polishbanditcrew.pun.pl/view ... hp?id=3377

PostNapisane: niedziela, 28 października 2012, 17:35
przez rafdus
co do castrola to osobiscie nie polecam, teraz uzywalem REPSOL i jestem zadowolony

PostNapisane: niedziela, 28 października 2012, 18:24
przez moro99
Ktos kiedys gdzies pisal o W5 z Lidla.
Udalo mi sie dorwac 2 puszki w cenie mocno atrakcyjnej (200 ml 6.99)

ALe nie wiem czy jest on ok. Jest prześroczysty i generalnie jakis taki dziwny.
Jak ktos chce moge udostepnic do testow :)

PostNapisane: czwartek, 29 listopada 2012, 19:56
przez G@JO$
najlepszy smar do moto jaki istnieje to Bel Ray, naprawdę nie pryska! Miałem Castrola i było go wszędzie dużo tylko nie na łańcuchu :/

PostNapisane: czwartek, 29 listopada 2012, 20:51
przez Budzik
moro99, w5 to srodki do czyszczenia sa :P wiec moe kupiles chain-cleaner'a :P albo jest to smar do lancuchow silikonowy, wtedy one sa przezroczyste

G@JO$, a korzystales z smaru shella?

PostNapisane: piątek, 7 grudnia 2012, 19:01
przez G@JO$
Shell ?? Nie korzystałem i nie mam zamiaru. tzn Bel Ray jest jak dla mnie zajebisty i nie warto wydawać kase na innne skoro ten mam sprawdzony, tak jak to było z Castrolem :/

PostNapisane: piątek, 7 grudnia 2012, 21:21
przez moro99
Budzik, W5 spray do lancuchow - syntetyczny mocno przywierajacy smar z wysoka zawartoscia skladnikow stałych.

No takie przynajmniej opakowanie jest :P

Ja juz tez nie bede testowac - S100 - tani nie jest ale wydaje mi sie ze jest "naj" z mojego punktu widzenia