przez luks » czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:24
Przewiozłem motor bez problemu, najpierw jechalem nim 350 KM za kolegą a później wiozłem 270km na przyczepie i powiem wam, że sposób wiązania jaki pokazał powyżej na zdjęciu Nosfer jest niezawodny. Jak ktoś będzie przewoził kiedyś moto na przyczepie to piszę jak to zrobić..
Ściągnąłem 2-ma pasami po dwóch stronach kierownicy obok manetek z 5cm tam gdzie jest takie zagięcie kierownicy i ściągnąłem do rogów przyczepki z przodu tak żeby lekko dociągnąć amory ale nie za mocno, żeby tez mógł pracować na dziurach i olej nie wyciekł z amorów. 2 strony dociągnąłem równo żeby stał prosto. Na wysokości owiewek pasy owinąłem szmatami żeby sie nie porysowały i motor stał jak przyklejony i ani nie drgnął a na dużych dziurach elegancko pracowały amorki czasami. Złapałem jeszcze tył jednym pasem i dociągnąłem leciutko do tylnych naroznikow przyczepy chociaz i tak te 2 przednie trzmały wystarczająco. Jechalem momentami nawet 130km/h i mogłem w lusterku patrzec w oczka mojej suczki

prędzej koła w przyczepce by się urwały niż jajko z niej spadło. Szkoda, że nie zrobilem zdjec ale mam nadzieje, ze opisane jest wystarczajaco jak by ktos jechal po moto
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:26 przez luks, łącznie edytowano 1 raz