Strona 1 z 2

Słabe punkty jajka

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 09:04
przez michael
Powoli rozglądam się za następnym motocyklem, jajko bardzo mi wpadło w oko, chcę coś co się nada do turystyki we dwoje, będzie dawało komfort jeśli chodzi o wiatr przy prędkościach 120-140km/h i będzie kosztowało nie więcej jak 7-7,5tys. pln. Mam 178cm wzrostu (ale ważę sporo, więc chuchro nie jestem). I teraz parę pytań w związku z poszukiwaniami:
1. Jakie są typowe dla tego modelu (jeszcze nie wiem, czy będę szukał 600 czy 750, raczej jak się trafi okazyjnie zdrowy egzemplarz to pojemność nie będzie miała aż takiego znaczenia) słabe punkty? Na co zwracać uwagę, oprócz oględzin typowych dla każdego używanego moto?
2.Czy waszym zdaniem jajko spełnia moje wymagania? Czy przy moim wzroście pozycja nie będzie "rozciągnięta" i typowo embrionalna? Jak się będzie czuł plecaczek o takim samym wzroście?
3.Jak to jest z tymi malowaniami? Większość motocykli z allegro ma malowanie z modelu rok starszego/młodszego co mnie trochę dziwi (np. czarna 600 z 1999r). Czy na ramie jest tabliczka z wybitym rokiem produkcji, lub macie tabelkę, dzięki której po VIN dojdę do prawdziwego roku produkcji? Swoje poglądy opieram na tej stronie Historia GSX 600F

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 09:46
przez Pit
Przy 178 pozycja embrionalna ci nie grozi dont worry, chyba że chcesz się wizualnie w przecinaka pobawić ;), a i plecaczek ma wygodną kanapkę i nie musi siedzieć (w schemacie odwrócony znaczek mercedesa) tzw upadły mercedes stringi na wierzchu co do wiatru to zawsze można wyższą szybę założyć, ogólnie spoko walory do podróżowania ale są gusta i guściki udanego zakupu

[ Dodano: 22-05-09, 10:51 ]
O słabe punkty pytaj Greedo ponoć się zna :P

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 10:39
przez Nyuno
Dzwoniąc do suzuki i podając VIN za darmo (poza kosztami połączenia) podadzą Ci wszystkie dane, jakie tylko chcesz.

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 10:50
przez Pit
czasami robią problem dla motocykli z Usa :/ a propos vin

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 10:55
przez Nyuno
Tak i wtedy trzeba dzwonić do USA, i to na dodatek do konkretnego dilera, aby jakiekolwiek info podali, ale wcześniej trzeba im mailowo skan dowodu rejestracyjnego wysłać (może być Polski).

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 11:34
przez guardian_angel
Jak dla mnie model jajeczka stworzony na miarę. Mój wzrost to 186 cm waga 115 kg. Pozycja bardzo wygodna, nie męczą się ręce przy długiej jeździe i plecy nie bolą. Z większymi prędkościami kładę się na bak i chowam za szybką wiec jazda jest bez walki o utrzymanie się w siodle. Jeśli chodzi o moc to ja mam pojemność 600 i teraz jak jeźdzę z pasażerem (żona) to jednak przydała by się ta 750-tka, ale jak sam to w zupełności wystarczy.

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 14:15
przez TasmaN
guardian_angel napisał(a):Jeśli chodzi o moc to ja mam pojemność 600 i teraz jak jeźdzę z pasażerem (żona) to jednak przydała by się ta 750-tka, ale jak sam to w zupełności wystarczy.


Zgadzam sie, jak dla 2 osob i do turystyki to rozejrzyj sie za 750 :)

Zwroc uwage na korozje na spawach (szczegolnie jesl moto z UK) oraz na amorek tylni czy nie zuzyty (to tak ogolnie jak przy kazdym moto).

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 14:45
przez Nyuno
A w sprawie wymagań: słuchaj, to zależy, czego tak na prawdę szukasz. GSXF to typowo turystyczne motocykle, które przy okazji mają dość mocy ażeby czasem sobie pozwolić na nutkę ścigania ;)

Ogólne minusy (choć zależy dla kogo) to na pewno waga. To nie jest motocykl do non-stop mocnego kładzenia zakrętów ani do stunta (chociaż jedno i drugie się da). Natomiast gdy weźmiesz ze sobą plecaczek to bardzo ładnie uczy on szacunku i pokory (z plecaczkiem masz lepsze dociążenie, nie szarpniesz już tak gwałtownie jak gdybyś był sam, bardziej uważasz podczas jazdy, czujesz się pewniej na drodze).

Wagowo moim zdaniem moto w sam raz. Jednak czy jego dusza "wróbelka" wędrownego ( ;) ) jest dla Ciebie to już musisz sam zadecydować.

PostNapisane: piątek, 22 maja 2009, 17:04
przez pinio
Witam
widzę że wzrostowo jesteśmy podobni , wagowo różni.
Jak dla mnie zarówno jajko jak i imbryk pod względem wygody są zadowalające.
Nie mogę powiedzieć żeby było super (szczególnie dłuższe podróże mimo wszystko dają się we znaki np 600 km dzienni i więcej, ale nie mówię że się nie da...) ale też na brak wygody narzekać nie można. Ogólnie moim zdaniem ani to moto sportowe , ani turystyczne.
Jak ktoś kiedyś powiedział najtańsze 200 km/h i coś w tym jest. Taki oplastikowany , ale jak na uniwersalny to dość mocny motocykl. Bo jednak 86 koni w przypadku 600 to wystarczająco , a i początkującego potrafi zaskoczyć kopniakiem szczególnie od 6000 w górę.
Moto jest fajne, choć technicznie już ma swoje, bo w zasadzie konstrukcja jajka jest niezmienna od 1988 roku. I raczej nie porównywał bym go z nowyszymi modelami "uniwersalnymi". Spokojnie może się równać motocyklami porównywalnymi klasowo i rocznikowo, dodatkowo daje trochę sportowego funu.
Plusy:
silnik nie do zajebania , w końcu olejak
prosta konstrukcja = przystępne ceny części i serwisu
można znaleźć fajne moto z używek
zawieszenie i hamulce ,

minusy
kupa plastiku , jak gleba to kupa roboty
waga
ktoś wspominał o rozrządzie , ja nigdy nie miałem problemów
trzeba uważać na skrzynię, jak kupisz moto pałowane to dwójka poleci i koszta.

Jak kupisz dobry egzemplarz, będziesz lał,dbał i serwisował to ciebie nie zawiedzie (jak mnie).

pozdrawiam

Pi

PostNapisane: środa, 27 maja 2009, 20:58
przez michael
Jestem coraz bardziej przekonany :) co do wypadającej dwójki, to wystarczy na tym biegu przez cały zakres obrotów przelecieć, czy są jakieś specjalistyczne badania? Dzięki wielkie za odpowiedzi!
Ps. Jakby ktoś chciał zamienić się gsxf za 535 to piszcie ;)

PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 08:11
przez Loku
Jak chcesz zobaczyć czy bieg wypada to wystarczy na nim jechać i ostro dodawać i ujmować gazu i tak kilka razy. Tak aby wywarło odpowiednie przeciążenia na skrzyni, jeżeli bieg wylatuje to taki test to ujawni.

PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 14:38
przez pinio
Zrób dokładnie jak pisze Loku
jedynka prawie do maxa i odpuszczasz gaz i tak kilka razy, dwójka to samo (tylko kilkanaście razy !!! to tryby II najczęściej lecą), reszta biegów tak samo.

Nie próbuj w zakręcie ...ja prawie leżałem, tylko na prostej, najmniejsze szarpnięcie to sygnał że skrzynia będzie ci się dawać we znaki. I nie słuchaj kupującego że ten typ tak ma i ze to koszt około 300 zł. (No 300-400 jak sam zrobisz, ale zakładam że nie).
Jak biegi się sypią to sobie odpuść (chyba że gość opuści ze 2 tysie z uwagi na skrzynię...)

Pi

PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 19:38
przez ZiGi
No to jak dwójka wypada to raczej nie za dobrze, pewnie Pamiętnik jest do wymiany czyli jakieś 950zł plus koszt rozebrania i złożenia silnika :x

PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 20:30
przez luks
Michael ja doradził bym Ci 750cm. Ja mam tyle samo wzrostu co ty tylko mam 75kg. Moj plecaczek ma 50 kg i Jak jezdze z dziewczyna to jest spoko ale jak wziąłem kumpla 80kg na traske to czułem już go duzo bardziej niz moją dziewczyne. Więc generalnie jak 600ka ma na sobie te 150 kg i w górę to przydało by się tej mocy trochę wiecej(przynajmniej dla mnie). Jazda samemu to rewelacja i moto jest dosc uniwersalne. Mozesz pojezdzić sobie agresywnie i tak samo turystycznie. Dodam, ze moje jajko jest niezawodne. Leje i jezdze i obyś tez tak trafil :)

PostNapisane: niedziela, 7 czerwca 2009, 15:33
przez unio
Ja mam 750 i mam też jakieś porównanie do 600. Jeździłem kolesia sześćsetką. Jeżeli chodzi o moc to aż takiej wielkiej różnicy nie ma, ale jak porównamy moment obrotowy to już jest to znacznie zauważalne. Ta 600 którą jeździłem miała jak dla mnie odczuwalną dzurę w przyśpieszeniu. Natomiast 750 ciągnie od dołu płynnie bez zacięć.

PostNapisane: niedziela, 16 sierpnia 2009, 22:52
przez TasmaN
Slabym punktem Jajka bez watpienia i z calym przekonaniem sa takie male je..ne bolce przy zaciskach hamulcowych, ktore sie (podobno) wyjmuje zeby klocki zmienic :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

PostNapisane: poniedziałek, 17 sierpnia 2009, 12:24
przez ZiGi
TasmaN napisał(a):Slabym punktem Jajka bez watpienia i z calym przekonaniem sa takie male je..ne bolce przy zaciskach hamulcowych, ktore sie (podobno) wyjmuje zeby klocki zmienic :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:


Oj narzekasz :P

PostNapisane: środa, 19 sierpnia 2009, 15:22
przez pegaz
TasmaN napisał(a):Slabym punktem Jajka bez watpienia i z calym przekonaniem sa takie male je..ne bolce przy zaciskach hamulcowych, ktore sie (podobno) wyjmuje zeby klocki zmienic :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:


Chyba rzadko tam zagladasz. A po wymianie smarujesz smarem?

PostNapisane: środa, 19 sierpnia 2009, 18:45
przez TasmaN
pegaz napisał(a): A po wymianie smarujesz smarem?


teraz juz tak :D :D

PostNapisane: środa, 19 sierpnia 2009, 23:34
przez miki1406
Słabym punktem jajek, jest to, że jak się w nie uderzy to człowiek schodzi na kolano :P