Strona 1 z 1
Czy miał racje, że mnie oblał czy nie?

Napisane:
wtorek, 26 czerwca 2012, 12:46
przez ch3st3r3k
Witam nie zdałem egzaminu ponieważ przy zwracaniu na rondzie ustawilem sie na lewym pasie ale stałem na jego środku egzaminator powiedział ze trzeba bylo chociaz troszke dojechac i by byl jak nalezy. Dla mnie osobiscie bez sensu nic to nie daje ustawilem sie na lewym pasie nigdzie w przepisach czegos takeigo nie znalazlem:/. Poniżej link co sobie zaznczył na tej kartce. Na kartce zanczone jest ze rondo zaliczone ale zawracanie nie zaliczone jakim cudem przejechalem dobrze rondo a zle zawrocilem jak to powinno byc ustawienie sie na pasie moim zdaniem jezeli sie przyczepil do tego a nie zawracanie i takie komendy tez mi dawal ze zle pan zawrocil to ja mowie dobra psotaram sei sie jeszcze bardziej na poprawie i wjezdzam drugi raz tak samo a on do mnie ze znowu zle zawrocilem na tym skrzyzowaniu.
http://www.imagebanana.com/view/upjlknnz/egzamin.jpg

Napisane:
wtorek, 26 czerwca 2012, 12:52
przez Boodzik
Na początek łączę się w bólu po niezdanym egzamie.
Powiem tak, nie wiem jak się mają do tego przepisy ale mnie instruktor uczulał zawsze że przy zawracaniu na światłach, rondzie, zawracaniu generalnie ustawiać się z pozycji do jazdy na wprost czyli 1/3 pasa po wew stronie zjeżdżać do krawędzi zew pasa na którym chce wykonać powyższy manewr...czy to zgodnie z przepisami czy nie i czy mozna na tym ulać tego niestety nie wiem....fakt jest jeden. Trafiłeś na ch**jka

Napisane:
wtorek, 26 czerwca 2012, 12:55
przez ch3st3r3k
wiesz taka sytuacja ze skrzyzowanie to spoko rozumiem mozna sie przyczepic ale nie przed rondem samochodem co po kraweznikach z nim trzeba jezdzic:D. trzeba byla na jakims zarobic padlo na mnie:D, koles ktory zdawal ze mna wczesniej oblal za to ze zdaniem egzaminatora kierunek wrzucony byl zbyt pozno i tez chlopak mowi ze smieszne to bylo bo wszystko inne super i nie mial juz co wymyslec.

Napisane:
wtorek, 26 czerwca 2012, 13:22
przez moro99
mnie uczyli zeby jechac przy tej krawedzi gdzie sie jedzie
czyli
w prawo i na wprost przy prawej krawedzi
w lewo przy lewej

Napisane:
piątek, 27 lipca 2012, 13:21
przez Mały
A mnie uczyli, i tu cytat "kur** to nie rower i masz jechać środkiem jak byś był panem szos i autostrad"

Napisane:
piątek, 27 lipca 2012, 15:32
przez moro99
Mały, No teraz tez latam srodkiem

najbezpieczniej i bez dziur

Napisane:
niedziela, 29 lipca 2012, 13:55
przez Calvados
Słuchajcie z tego co pamiętam, kierowca musi się trzymać możliwie jak najbliżej prawej strony jezdni. Wyjątek to lewoskręt i zawracanie gdzie należy zjechać możliwie blisko lewej strony - do pasa.
"kur** to nie rower i masz jechać środkiem jak byś był panem szos i autostrad" - nie jest to poprawne ale dobrze Ciebie uczyli. Jak się trzymasz na moto po tej prawej stronie to debile potrafią Cie wymijać jadać 180 na godzinę zachowując odstęp około 20 cm. Miałem tak dwa razy no obwodzie 3miasta, teraz też jeżdżę środkiem.
Z tym rondem no cóż przepisy są takie jakie są, trafiłeś po prostu na sku*** nic na już się nie poradzi. Jednak jakbyś chciał się odwoływać od decyzji. Pokaż odpowiedni świstek dopiero po egzaminie. Nie pamiętam do końca jak to się robi ale ogólnie chodzi o to żeby nie było tak że ty się odwołasz a oni specjalnie Ciebie udupią drugi raz dla zasady.....
Pozdro

Napisane:
poniedziałek, 30 lipca 2012, 22:53
przez mizzar
A, co oznacza, że nie potrafisz jeździć drogami jednokierunkowymi?