Strona 1 z 1

GSX600F 1991

PostNapisane: niedziela, 21 lipca 2013, 17:09
przez MichalB
Witam wszystkich forumowiczów, noszę się z zamiarem kupna Suzuki GSX600F, będzie to mój pierwszy poważniejszy motocykl, wcześniej jeździłem na romecie k125 i powiem szczerze że mam dość tego chińskiego moto.
Przez ostatnie parę miesięcy przeglądam różne aukcje, ostatnio wpadłem na Suzi które jest około 50km odemnie. Chciałbym abyście spojrzeli na jej zdjęcia fachowym okiem i powiedzieli co o niej myślicie? Przy okazji spytam czy w ogóle warto szukać tego modelu w cenie 3500-4000zł? (tyle posiadam). Myślałem jeszcze nad kawą gpz 500, ale jednak Suzi bardziej mi się podoba i ciężko słuchać rozsądku.

Link do aukcji:
http://tablica.pl/oferta/suzuki-gsx600f ... 42de1dbd69

Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za wasze opinie i pomocne komentarze. :)

PostNapisane: niedziela, 21 lipca 2013, 17:48
przez Abek
Chyba malowany. Posłuchać i pooglądać. Jest sens kupować ale musisz się nastawić na to, że coś na pewno będzie do zrobienia :)

PostNapisane: poniedziałek, 22 lipca 2013, 07:35
przez MichalB
Może ktoś jeszcze się wypowie coś więcej? :)

PostNapisane: poniedziałek, 22 lipca 2013, 12:27
przez Budzik
na pewno malowany, ale nie wyglada najgorzej, myslalem ze mial cos z setami porobione, ale to w 600 jest inaczej niz w 750 :)

PostNapisane: wtorek, 23 lipca 2013, 00:47
przez MichalB
Niestety Pan z pierwszego ogłoszenia zrezygnował ze sprzedaży motocykla... :(
Znalazłem kolejne dwa egzemplarze:

Ten z Warszawy
http://allegro.pl/suzuki-gsxf-600-zzr-c ... 74540.html

Ten z Otwocka
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-suzuk ... 54698cce17

Miał ktoś z nimi styczność może lub ma jakieś sugestie? ja mam 100+km do bliższego więc kawałek drogi jest. (nic bliżej mnie nie ma ;/)

PostNapisane: wtorek, 23 lipca 2013, 07:32
przez Budzik
Jak chcesz to tego z warszawy moge obejrzec, ale ten z otwocka chybs nie byl malowany. Dokladnie moge zobaczycpo poludniu bo z telefonu to huj widac

PostNapisane: wtorek, 23 lipca 2013, 08:44
przez MichalB
Jakbyś mógł go zobaczyć to byłbym bardzo wdzięczny :-), u mnie zapewne emocje wezmą górę, a nie mam za bardzo kogo wziąć ogarniętego w temacie żeby spojrzał krytycznym wzrokiem.