gaźniki i wesoły warsztat stuków puków!

Jeśli żaden z tematów Ci nie pomógł, zadaj pytanie TUTAJ.

gaźniki i wesoły warsztat stuków puków!

Postprzez Redu » sobota, 2 czerwca 2012, 17:22

Witam wszystkich forumowiczów mam pytanie odnośnie rzetelności wykonanej usługi.Zleciłem następujące prace warsztatowi.
Regulacja luzów zaworowych
wymiana łańcucha rozrządu
Czyszczenie i synchronizacja gaźników.
Dodam że jest to czajniczek z 88roku...

Pierwsza sprawa otrzymałem informację o tym że moto jest gotowe.

Pierwsze odpalenie motoru i słyszę ze coś stuka.Pytam się pacjęta co tak stuka a on mi wesołym tonem bo to jest suzuki stuki puki.
Przejechałem się motorem i coś ku...wnie stuka.wracam na warsztat.Moto zostaje na kolejny dzien.
Dzień kolejny informacja że wypadła nowa płytka zaworowa były wymieniane 4 i gdzieś sobie poleciała.Z informacji jakie otrzymałem wynikało że została odnaleziona nic sie nie stało i moto do odbioru..
Dzisiaj 2 dzień po odebraniu motoru zauważyłem że na krutcach do synchronizacji gaźników (znajdują się one na gumach pomiedzy gaźnikami a cylindrami w tym roczniku gsxf) znajdują się gumowe przewody łączące gumę pierwszą z drugą i trzecią z czwartą warsztat w miejsce zaślepek krótców założył gumowe przewody mostkujące pierwszy z drugim i 3 z 4 cylindrem.
Stąd moje pytanie czy jest to prawidłowe i czy tak można robić i co jest podstawą do takiego wykonania usługi.
Proszę o pomoc!
Redu
 

Re: gaźniki i wesoły warsztat stuków puków!

Postprzez pegaz » sobota, 2 czerwca 2012, 17:47

Redu napisał(a):Dzisiaj 2 dzień po odebraniu motoru zauważyłem że na krutcach do synchronizacji gaźników (znajdują się one na gumach pomiedzy gaźnikami a cylindrami w tym roczniku gsxf) znajdują się gumowe przewody łączące gumę pierwszą z drugą i trzecią z czwartą warsztat w miejsce zaślepek krótców założył gumowe przewody mostkujące pierwszy z drugim i 3 z 4 cylindrem.
Stąd moje pytanie czy jest to prawidłowe i czy tak można robić i co jest podstawą do takiego wykonania usługi.
Proszę o pomoc!


O to powinienes zapytac mechanikow dlaczego tak zrobili? Swoja droga to niezla jazda.
pegaz
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 18:23

Redu, - na końcówkach do synchro mają być zaślepki nie łączniki!
Pewnie nie mieli waku, nie zrobili synchra a założyli łączniki, żeby "oszukać" cylindry i gaźniki = wyrównanie podciśnienia na obejściu w gaźnikach.

Ps.: to moje przypuszczenie - proszę o konsultację :?
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez zolwik » sobota, 2 czerwca 2012, 19:31

Redu, wiesz co, widzę iż zapomniałeś o małym szczególe panującym na forum.
Malutkie pierwsze upomnienie !
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez Redu » sobota, 2 czerwca 2012, 20:56

Przepraszam za mały wulgaryzm w tekscie ale to co przeszedłem z tym motocyklem przerasta wszelkie granice rozsądku i pecha!
Problem w tym ze nie jestem mechanikiem.Mam motor jestem jego użytkownikiem i wszelkie sprawy zwiazane z moto chciałbym powieżyć mechanikowi który jest szkolony i rzetelnie powinien wypełniać zadania za które uczciwie płace.
Może po krutce opisze moje przygody z moto

Kupiłem sobie czajniczka i wszystko ok.do poki nie zaczoł ztrasznie kopcić więc udałem się jak laik i świeży motocyklista do autoryzowanego serwisu kawasaki w chorzowie.
Tam padła diagnoza uszczelniacze zaworół.Wporządku nie ma sprawy wymieniamy i wszystko co trzeba zleciłem gaźniki olej i totalnie wszystko co trzeba żeby moto było w przyzwoitym stanie technicznym.
Sprawa z kawaski ciągła się rok czasu rok czasu naprawiali mi moto zmienił sie mechanik pogubiły sie częsci nie wiedzieli co robić i takie tam.po roku czasu gdy pogroziłem sądem dostałem info o tym że moto Tito!
Pierwsza jazda DTŚ chorzów dokoła randka w katowicach i spowrotem na chorzów.Już stojąc na światłach zastanowił mnie fakt że nogawkę kombinezonu oraz buty mam ochlapane olejem.Dodam że w kawaski chorzów za naprawe moto skasowali mnie 2100zł (700zł częsci +1400zł robocizna)
Gdy stałem na światłach podjechał kolo puszką i mówi mi że pod moto mam plame oleju.Powróŧ do kawasaki
mówie do mechaniora że silnik nie ma oleju mam kombi i buty w oleju o co chodzi.Na drugi dzień odbiór moto pytam pacjęta co było odpowiedz wytraciła mnie z równowagi.Bo on zapomniał dokręcić pare śrubek.....
Do tego nie równa praca motocykla kopcenie nie znikło ssanie gałka pokrzywiona ssanie nie funkcjonowało tak jak powinno i urwana śruba regulacji obrotów.Mówie do mechanika chce rozmawiać z kierownikiem.Kierownik mowi mi że moto zrobili na tito że to stare moto i nie odpowiadają za jego usterki.
I ze co ja sobie myśle jeździć do nich z pierdołami.I że mam sie wynosić.Chciałem i założyć sprawę w sądzie ale brakło mi na to sił.Olałem sprawe.Kupiłem sobie nowy silnik przekładka i wszystko git.Z tym że przekładka na starych gaźnikach i osprzęcie.Kolo u którego robiłem przekładke po odbiorze moto mówił że gaźniory nie zostały zrobione że trzeba zrobić gaźniki.Niestety w tamtym sezonie nie byłem już na to gotowy finansowo.Kawasaki 2100 nowy silnik 1200 przekładka 500.Brakło siana na gaźniki
W zeszłym sezonie wymieniłem napęd oleje filtry opony i troche kosmetyki.no i ten sezon mówie trzeba w końcu zrobić gaźniki a przy okazji łańcuszek i luzy zaworowe.Oddałem moto do mechanika i ciąg dalszy już znacie..
Redu
 

Postprzez ogórek » sobota, 2 czerwca 2012, 21:07

stary współczuje, walka z wiatrakami.cierpliwości życzę. ;)
Nie marnujcie ani chwili, kupcie SUZI róbcie whellie!
Avatar użytkownika
ogórek
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1794
Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2010, 18:46
Lokalizacja: warszawa bemowo

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 21:09

Redu, żaden z nas nie pozazdrości Ci tych "przygód" :(
Współczuję, ale teraz masz to Forum, tu poszukaj; pomożemy, doradzimy jak tylko się da.
Szukaj i pytaj! Chłopaki, i oczywiście nasze Riderki też :) , dadzą info co i jak, tak jak i ja nieraz znalazłem tu potrzebne mi wiadomości, za co WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM !
Powodzenia.
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez Redu » sobota, 2 czerwca 2012, 21:28

W poniedziałek zapytam mechaników o co chodzi z tymi wężykami zamiast zaślepek.A wam koledzy i koleżanki o walce w ratowaniu starego czajniczka dam znać na forum.Za nie długo sporządze własną listę nieuczciwych mechaników.Chcesz sprawdzić mechanika daj do naprawy starego czajnika!

ps.dziękuję za słowa otuchy.Problem w tym że mam sentyment do tego moto bo za siano w niego włożone jeździł bym młodszym moto
Redu
 

Postprzez kebs » sobota, 2 czerwca 2012, 22:20

Ja sie tylko dziwie że odpusciłeś tym gnojom z pierwszego serwisu !

U mnie w okolicy jest podobnie, jednemu zrobia w miare normalnie a drugiemu spier... wszystko po kolei. Sam miałem doswiadczenia niezbyt dobre z serwisem ale bez przesady.

Taki mały wydatek rzędu 350 zł nauczył mnie, że jesli ja cos sknoce, to ja będe wąchał te pierdy. Po co mam wąchac czyjeś i do tego płacić za zachlapane gacie.

Znajomy mechanik do dzis pokrywa koszty spieprzonej przez siebie roboty.
I wystarczyło jedno orzeczenie innego serwisu, że rzeczywiście poprzednik naknocił i to grubo.
Co szesnaście zaworów może zrobić z człowiekiem...
Avatar użytkownika
kebs
 
Posty: 191
Dołączył(a): piątek, 22 lipca 2011, 08:39
Lokalizacja: Andrychów

Postprzez zolwik » niedziela, 3 czerwca 2012, 06:07

Współczuje lecz regulamin trzeba przestrzegać !
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez Gof » poniedziałek, 4 czerwca 2012, 18:04

Współczuję... dlatego ja wszystko, co tylko mogę, robię przy moto sam - nie tylko z oszczędności kasy (chociaż to też jest argument) ale z nieufności do mechaników. Parę razy już się przejechałem. Wolę poświęcić nawet cały weekend, rozkręcić moto w garażu i samemu bez pośpiechu podłubać, niż znowu dać komuś, kto zrobi byle co byle jak (bo kolejni klienci czekają), zedrze kasę i będę miał tak samo jak miałem, albo gorzej. Poza tym cenię sobie wiedzę którą dzięki temu zdobędę :) bo mnie to interesuje. I nie chcę stać i bezradnie patrzeć jak mi w trasie moto padnie. Ale są tacy (to chyba większość), których to kompletnie nie interesuje, nie znają się, nie chcą się znać i chcą dać zarobić komuś, kto się zna... cóż, oni są skazani na różnej jakości mechaników...
Ostatnio edytowano poniedziałek, 4 czerwca 2012, 18:06 przez Gof, łącznie edytowano 1 raz
Gof
 

Postprzez Cygi » poniedziałek, 4 czerwca 2012, 20:07

Ja tez probuje zrobic co moge wlasnymi lapkami ale niestety nie posiadam garazu i czasem potrzebnych specjalistycznych narzedzi( zakuwarka czy wakuometry) wiec kiedy nie mam wyjscia to lece do mechaniora ktory ma moje zaufanie (na szczescie) i naprawiamy. Gdybym mial jakas bude to tez moglbym rozebrac maszynke do srubki i potem z ksiazka bawic sie w naprawianie :) Wiadomo wtedy ze swoja sunie wtedy poskladal lepiej niz instrukcja przewiduje :D
"Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj".
"Złe języki obgadują... dobre dają orgazmy.. " :D
MZ 251=>GSX600F=>GSX-R 750=> FZ8 Fazer
Avatar użytkownika
Cygi
 
Posty: 1070
Dołączył(a): poniedziałek, 17 sierpnia 2009, 22:24
Lokalizacja: Chojnów

Postprzez Gof » poniedziałek, 4 czerwca 2012, 20:20

Eee, pisząc garaż mam na myśli miejsce w garażu podziemnym ;]

Obrazek

Jak nie miałem (czasy skutera) to też sobie radziłem - czasem przy moto dłubię pod firmą kumpla (tam mam wszystkie narzędzia) a pamiętam jak lata temu zmieniałem cylinder i tłok w skuterze na środku ulicy ;]

Ogólnie większość narzędzi kupiłem za czasów skutera - psuł się złom co chwilę ;] teraz moto się raczej nie psuje, a narzędzia zostały i się przydają od czasu do czasu.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 4 czerwca 2012, 20:25 przez Gof, łącznie edytowano 2 razy
Gof
 

Postprzez korytarz4 » piątek, 8 czerwca 2012, 12:14

z mechanikami to jest masakra jakas, sam miałem niezłe "jaja" ( inny post - problem z gaźnikami po rozebraniu motocykla ). Wszystko robiłem sam jedynie synchro oddałem do specjalisty - ogólnie kwestia regulacji gaźników w efekcie trwała 1,5 miesiąca ( moto stało tyle w serwisach i kosztowało 430zł + ok 60 telefonów + ok 7 przejazdów autem czyli myśle ze z paliwem to ponad 500zł ;/ ) a i tak mam "małe ale jednak" zastrzeżenia do regulacji motocykla...
Pozdrawiam Kuba
korytarz4
 
Posty: 66
Dołączył(a): poniedziałek, 2 maja 2011, 12:55
Lokalizacja: Luboń/Poznań


Powrót do MECHANIKA OGÓLNA GSXF

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości