Hmmm.
Myślałem, myslałem, czytałem i podjąłem decyzję zobaczę co siedzi w środku tych gaźników, choć motodoktor już umowiony ale ... łapki świerzbią
Więc tak powiem szczerze, że miałem nadzieję zobaczyć coś innego ale po kolei.
Dostałem łopatologiczna instrukcje jak się dobrać do gaźników od Ziomka4000 ( wielkie dzięki jeszcze raz ) i gaźniki wyszarpałem z motocykla, położyłem na stole i upssss takie małe zasrańce te śrubki a trzymają

ale 3 trzeba było naciąć żeby puściły.
Po odkręceniu w dwóch z czterech pokrywach zauważyłem dość dużo galaretowatej mazi ( jakby kto gumisia tam wrzucił ) na wszelki wypadek wyjąłem trochę tego i zostawiłem dla doktora motocyklowego ( na wypadek gdyby moje gusła nie przyniosły oczekiwanych rezultatów).
No i dmuchłem sobie ... ha ha ha co se pomyśleliście cius cius

oczywiście że dmuchnąłem w wężyk doprowadzający paliwo i para poszła mi uszami a z zaworków nie.

Szczeże to w tym momencie chciałem się wycofać bo to nie jest to czego oczekiwałem, myślałem że powietrze będzie uchodziło przez chociażby jeden z zaworków a tu lipa. postałem podumałem i ech.. i tak ktoś to będzie po mnie rozbierał żeby zajrzeć więc czemu nie miałbym sobie pogrzebać. Wyjąłem pływaki tak jak mnie uczył Ziomek4000

i po wymontowaniu zaworków zobaczyłem coś takiego
??? trochę mnie zdziwił stan jednego z nich. Reszta jakby bez w ogóle śladów zużycia a ten jeden ??? gniazdo w którym się poruszał po dokładym obejrzeniu też wyglądało inaczej miało jakieś białawe naloty na ściankach. Wymontowałem więc też i te gniazda i wyczyściłem je na nich znajdujące sie oringi nie były zniszczone
Wszystko czyściłem środkiem do czyszczenia gaźników. Pomyślałem, że przejrzę też dysze i wykręcałem je po kolei z gaźników co by nie pomylić ich i zauważyłem, że w tym gaźniku gdzie był ten dziwny zaworek jedna z dysz była zapchana nie było w niej prześwitu
nie wiem od czego ona jest to jest ta najniżej umieszczona w gaźniku taka długa i bardzo mała dziureczka. Poleżała w środku do czyszczenia gaźników i musiałem jej pomóc igiełka ale w końcu pokazał się otworek

Reszta dysz była drożna. ale czyste nie były. Potem przewróciłem gaźniki i odkręciłem górne pokrywy co by obejrzeć membrany
Wszystkie w świetnym stanie, bez przetarć, dziur czy pęknięć. Potraktowałem środek gaźnika środkiem do czyszczenia i poskręcałem.
Co teraz ??? czekam na zaworki iglicowe bo kupiłem tak jak podpowiadaliście 4 i wymienię wszystkie profilaktycznie być może ale ... niech tam. Pomysł jaki mam to taki. Skręcę całe gaźniki do kupy i podłącze do baku ( poza motocyklem ) ustawię na PRI i jak rozumiem jak dostanie dość paliwa to zamknie zaworki i nie będzie leciało - poprawcie mnie jeśli się mylę. Nie chce znowu zmieniać oleju i filtra jakby przepuściło. Poczekam kilka dni i jak nic się nie stanie założę na motocykl i odpalę. Pewny będę wtedy iskry (bo wszystko nowe) no i paliwa i jak to nie pomoże to tylko moto doktor.