przez Alpha » niedziela, 14 lipca 2013, 09:45
Nie mam już problemu z odpaleniem wiosną , związanych właściwie z zalaniem świec , jak sadzę . Po zimie , ciepły dzień , pierwsze wyprowadzenie , gaz otwarty i parę sekund rozrusznika , czyli przewietrzanie cylindrów . Teraz dopiero PRI i ssanie , i rozruch . Na razie po dwóch wiosnach się sprawdza . Wcześniej zdarzało kręcenie , suszenie świec , znowu kręcenie , czasami znowu suszenie .