Jak wam jajka zapalają tak jak dziś, minus pięć, dwa tygodnie stania. Dłużej ciągnąłem rozrusznikiem, nie reagował dodatnio ani ujemnie na sanie, zapalił.
Czy PRI by mnie leczyło?
Akumulator w dbd stanie (olej, wierzę że świece nowe), o regulacji nie słyszałem, pytam o silnik-gaźniki.
Dopiero jak cylindry dawały w dotyku trochę ciepło, ruchy ssaniem zaczynały się przejawiac znajomo, ssanie wzrost obrotów, cofnięcie spadek.
Biały dym raczej para, zapach w szopie nieciekawy choć nie jakiś chory
Ktos porówna z moją obserwacją? Typowo reagował? Chodzi o odczucie że "ssanie nie działa jak normalnie". W samochodach gaźnikowych czułem efekt ssania właśnie an mrozie najbardziej.

