przez AdamWawa » niedziela, 1 marca 2015, 17:24
Tak, jak w temacie, odpalam zimny Imbryk na ssaniu obroty dobre, stoi odpalony 10 min. obroty dobre , przejdę się ze 2 kilometry i na światłach, lub przy postoju obroty spadają powoli, aż do zgaśnięcia. Jeśli podkręce niskie obroty tak do 2500 to nie spadają, ale kicha tak jeździć, bo na każdych światłach ludzie myślą, że się chce ścigać. Świece wymienione olej i filtry też. Synchronizacja i czyszczenie gaźników w poprzednim sezonie. Co może być przyczyną takiego zachowania?