Rumunia, Bułgaria

TYLKO: informacje, umawianie się, propozycje...
Do relacji z wypraw itp. jest Dział FOTORELACJE

Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » niedziela, 14 czerwca 2015, 08:21

13.06.2015 - Dzień I
Do pierwszej zagranicznej wycieczki na "nowym" motocyklu ruszyliśmy standardowo z jednogodzinnym opóźnieniem. Przez początkowe kilometry towarzyszyło mi bardzo dziwne uczucie. Jadę FJRką bez bagażu, a w dodatku nie jedzie obok nasz stały kompan - Wojtek. Cały ekwipunek samochodem wiezie Ewelina. Przed południem docieramy do Bochni, gdzie zostawiamy Toyotę u kolegi Marcina, który zaopiekuje się nią przez kilka tygodni. Po zamontowaniu bagażu oraz zatankowaniu pod korek, ruszamy w kierunku Słowacji. Upał najbardziej doskwiera, gdy przejeżdżamy w powolnym tempie przez tereny zabudowane u naszych południowych sąsiadów. Termometr wskazuje nawet 36 stopni. Po kilku godzinach monotonnej jazdy przez zielone równiny, często przystając na uzupełnienie płynów, docieramy do węgierskiej miejscowości Hajduszoboszlo na camping Hajdu w samym centrum. Po szybkim rozbiciu namiotu i odświeżającym prysznicu udajemy się do pobliskiej knajpki na zasłużony posiłek i zimne, lokalne piwko. Przy głównej ulicy, z wielu miejsc daje się słyszeć polską muzykę, co pozwala się poczuć trochę jak u siebie mimo niezrozumiale brzmiącego języka naszych "bratanków".
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez Abek » niedziela, 14 czerwca 2015, 12:13

No fajnie fajnie. Bochnia obok mnie i nie pokazałeś się, żeby pokazać FJR :donttouch: ;) Szerokiej drogi.
Avatar użytkownika
Abek
 
Posty: 1551
Dołączył(a): piątek, 4 maja 2012, 20:52
Lokalizacja: Brzesko

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » niedziela, 14 czerwca 2015, 18:29

Wszystko było na wariackich papierach, tak samo jak cały ten wyjazd. Nawet w ostatniej chwili udało się zwerbować jednego z tego forum. Cały czas na niego czekamy na Węgrzech.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez Abek » niedziela, 14 czerwca 2015, 18:44

Spontan najlepszy. Która część Bułgarii jako cel? Byłem w tamtym roku. Ze swojej strony odradzam Burgas, Varne i te duze kurorty. Byłem w Sozopolu. Miasteczko mniejsze a ceny w porównaniu z kurortami przez pół.

Szopska zajebista a z piwa to Zagorka. najlepsze ;)
Avatar użytkownika
Abek
 
Posty: 1551
Dołączył(a): piątek, 4 maja 2012, 20:52
Lokalizacja: Brzesko

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » niedziela, 14 czerwca 2015, 18:47

Dzięki za info. Będziemy celować w mniejsze miejscowości.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez wojkek » niedziela, 14 czerwca 2015, 21:15

Na następny wyjazd już pojadę z Wami...
wojkek
 
Posty: 11
Dołączył(a): niedziela, 18 marca 2012, 17:42
Lokalizacja: Świdnik

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » poniedziałek, 15 czerwca 2015, 08:23

14.06.2015 - Dzień II
Drugi dzień spędziliśmy oczekując na kol. Płaskiego, który w ostatniej chwili zdecydował się dołączyć do wyjazdu. Mocząc się w tutejszych basenach przy 35-stopniowym upale współczuliśmy mu moczenia się w strugach deszczu, który dopadł go jeszcze w Polsce.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tutaj piwo z puszki łyka się dużo łatwiej
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » wtorek, 16 czerwca 2015, 06:12

15.06.2015 - Dzień III
Nocna burza sprawiła, że nasze namioty tańczyły na wietrze, co nie pozwalało spokojnie spać. Poranne pakowanie nieco się przeciągało ze względu na nieustającą mżawkę. Decyzja o wyruszeniu w drogę bez przeciwdeszczowców okazała się słuszna. Cały dzień lawirowaliśmy pomiędzy ciemnymi chmurami i nie dopadła nas ani kropla. Wielogodzinną walkę z rumuńskim ruchem ulicznym na drodze krajowej nr 1 zakończyliśmy w miejscowości Carta na przedgórzu Fogarasy, na urokliwym campingu prowadzonym przez Holenderkę. Poczęstowani nalewką jej własnej roboty udaliśmy się na zasłużony sen.
ObrazekObrazek
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » środa, 17 czerwca 2015, 09:20

16.06.2015 - Dzień IV
Okazało się, że wczoraj to nie była burza. Dziś w nocy natura pokazała na co ją stać. Aby uchronić swój dobytek przed odfrunięciem, co niektórzy leżeli krzyżem podtrzymując wszystkie rogi namiotu. Poranne oględziny nie wykazały strat (przynajmniej w ludziach). Ruszyliśmy w poszukiwaniu dalszych emocji, których dostarczyć nam miała droga 7C zwana trasą Transfogaraską. Nie zawiedliśmy się. Wraz z pokonywaniem kolejnych zakrętów i zdobywaniem wysokości coraz mniej mogliśmy koncentrować się na jeździe ze względu na otaczające widoki - może za wyjątkiem Płaskiego, który koncentrował się na niebezpiecznie niskim poziomie paliwa. Kręta wstążka asfaltu testowała krawędzie naszych opon, a woda z topniejącego śniegu powodowała szybsze bicie serca. Po zjeździe z gór udaliśmy się w kierunku wybrzeża morza Czarnego. Aby skrócić czas podróży wybraliśmy opcję autostradową, której częścią była "obwodnica" Bukaresztu. To ona pokazała nam prawdziwy rumuński ruch uliczny. Do tej pory nie dowierzamy, że zdołaliśmy przejechać ją w jednym kawałku.Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » czwartek, 18 czerwca 2015, 15:55

Abek napisał(a):Szopska zajebista a z piwa to Zagorka. najlepsze ;)

Zagorka spróbowania, a Szopska będzie wieczorem
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » czwartek, 18 czerwca 2015, 16:04

17.06.2015 - Dzień V
Przedłużające się nocne rozmowy pozwoliły nam zasnąć dopiero o czwartej nad ranem. Nie spieszyliśmy się zbytnio, gdyż od bułgarskiej granicy dzieliło nas zaledwie 15 km. Zmierzając na południe wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego zjechaliśmy z asfaltu i doświadczyliśmy jazdy offroadowej. Zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie brzeg opada stromymi klifami. Piesza wycieczka przez pole półtorametrowych ostów oraz wspinaczka na opuszczoną wieżę ukazały nam całokształt czarnomorskiego krajobrazu. Gdy wyjechaliśmy z Warny, łańcuch w Suzuki zaczął wydawać głośne, niepokojące dźwięki. Regulacja zmęczonego już "żelaza" pozwoliła dotrzeć do Obzoru. W poszukiwaniach noclegu pomógł nam miejscowy handlarz znający każdy tutejszy zakątek. Wylądowaliśmy w przyjemnym hoteliku. Nawet motocykle mogły spędzić noc pod dachem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ObrazekObrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » piątek, 19 czerwca 2015, 07:35

18.06.2015 - Dzień VI
Czwartek to dzień bez motocykla. Śniadanie przygotowane z produktów z lokalnego bazaru, zjedzone na balkonie z widokiem na morze dało nam energie na cały dzień. Udaliśmy się na plażę, gdzie spędziliśmy kilka godzin wpatrując się we wzburzone fale. Czas płynął leniwie na spacerach po Obzorze, odpoczynku i smakowaniu tutejszych potraw. Energii nie starczyło nam do wieczora, dlatego uzupełniliśmy ją sałatką szopską przy butelce rakiji.
Obrazek
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » sobota, 20 czerwca 2015, 18:25

19.06.2015 - Dzień VII
Przed południem zrobiliśmy sobie wycieczkę do oddalonego o 40 km Nessebaru. Stare miasto położone na półwyspie urzekło nas swoją architekturą. Uliczki, którymi spacerowaliśmy przypominają trochę chorwacki Dubrovnik oraz greckie stare miasto Rodos. Drugą część dnia przeznaczyliśmy na kąpiel w morzu i zabawę z falami. Wieczorny posiłek był nieco inny niż zwykle. Kiełbaski pieczone przy ognisku na plaży smakowały wyjątkowo.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » sobota, 20 czerwca 2015, 19:38

20.06.2015 - Dzień VIII
Dzisiaj krótko - dzień plażowy, opalanie i odpoczynek przed trasą powrotną.
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez KR-Ociec » sobota, 20 czerwca 2015, 20:05

Kurde !!! Narobiliście mi apetytu, oczywiście !!!
Teraz pomóżcie rozwiązać dylemat:
- od razu zacząć grać w ToTka , czy
- raczej od razu zbierać na taką wyprawę ???
Co będzie szybciej ??? :/

Ps.: a tak na serio - GRATULACJE !!!! :D
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez Abek » niedziela, 21 czerwca 2015, 09:38

Kr-Ociec koszty takiej wyprawy wcale nie są takie tragiczne. Wyżywienie i noclego w Bułgarii nie są drogie. Największy koszt to paliwo. Szacuje, że w taką trasę to trochę ponad 1000 zł paliwo i 1000 zł za reszte.
Avatar użytkownika
Abek
 
Posty: 1551
Dołączył(a): piątek, 4 maja 2012, 20:52
Lokalizacja: Brzesko

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » niedziela, 21 czerwca 2015, 20:01

Ojciec - 3 opcja - wsiadaj na moto i jedź przed siebie

21.06.2015 - Dzień IX
Jadąc bułgarskim, słonecznym wybrzeżem w stronę Warny, przeszła nam przez głowy myśl, że będzie to pierwszy wyjazd, na którym nie użyjemy przeciwdeszczowców. Chwile potem mieliśmy je już na sobie. Ze wzgledu na niepewny stan łańcucha większość trasy przez Rumunię pokonaliśmy lokalnymi drogami, aby ominąć autostrady. Ich stan nas jednak przeraził. Ciężko było obrać tor jazdy pomiędzy głębokimi dziurami. Utwierdziło to nas w przekonaniu, że czas przeprosić się z A1. Powrót na nią też był "wesoły". Prowadził przez wiadukt, na który zapomniano wylać asfalt. Zamiar nocowania na campingu został zweryfikowany przez nieustający deszcz. W mieście Ramnicu Valcea znaleźliśmy pensjonat, którego właścicielem jest motocyklista. Wraz z rodziną, ugościł nas owocową ucztą oraz pomógł załatwić kilka drobnych, ale ważnych spraw.
Jutro: kierunek Transalpina!
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » środa, 24 czerwca 2015, 10:43

22.06.2015 - Dzień X
Poranek przywitał nas pięknym słońcem. Po 100 km dojazdówce dotarliśmy nareszcie do słynnej drogi 67C zwanej Transalpiną, która różni się bardzo od Transfogaraskiej. Przede wszystkim jest dużo dłuższa (ponad 100 km), prowadzi przez teren o innym ukształtowaniu oraz odkrywa nieograniczoną przestrzeń gór. Z pewnością należy do tych dróg, które każdy motocyklowy turysta powinien przejechać. Po pokonaniu owej czekało na nas nowe, niespodziewane wyzwanie, jakim był przejazd przez remontowaną drogę krajową z Sebes do Oradei pod granicą z Węgrami. Jazda ograniczyła się do dwóch pierwszych biegów, rozpędzania na stumetrowych odcinkach i hamowania do zera, aby pokonać fragmenty nawierzchni wysypane gruzem wielkości pieści. Ta wykańczająca walka trwała 3 godziny. Przez ten czas nie udało się pokonać nawet 1/3 długości drogi. Podczas postoju na tankowanie zjawił się rumuński wybawiciel, który wskazując na mapę i mówiąc "This road is very very bad, and this road is good" wyprowadził nas na normalną nawierzchnię, ale inne niż planowane przejście graniczne. Tym sposobem wylądowaliśmy na kempingu w Hajduszoboszlo (minutę przed zamknięciem bramy, tj. 21:59), na którym nocowaliśmy pierwszej i drugiej nocy.

Zdjęcia wkrótce.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » środa, 24 czerwca 2015, 20:16

ObrazekObrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Re: Rumunia, Bułgaria

Postprzez lewmichal » piątek, 26 czerwca 2015, 17:46

23.06.2015 Dzień XI
O godzinie 9.40 wystartowaliśmy w kierunku Polski - do domu. Już pierwsze kilometry zapowiadały, że powrót będzie długi. Zaufawszy nowej, nieprzetestowanej nawigacji zostaliśmy poprowadzeni na przeprawę promową. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie brak promu. Kilkadziesiąt minut jazdy do najbliższego mostu przecież nikomu nie zaszkodziło. W miejscowości Tokaj, znanej z winnic i produkcji białego wina, zaliczyliśmy postój w winiarni. Nie mieliśmy jednak potrzeby degustowania alkoholu, ale założenia przeciwdeszczowców. Od tej chwili jechaliśmy po mokrym. Tak pożegnaliśmy Węgry. Nad Słowacją pogoda nie poprawiła się, ale doszedł niespodziewany objazd drogi prowadzącej z Preszowa do Svidnika. Dodatkowe 60 kilometrów wśród TIRów jadących do i od Barwinka zabrało kolejne 1,5 godziny. Przed polską granicą kilka "wahadeł" znowu obniżyło średnią prędkość podróży. Obiadek zjedzony już na ojczystym gruncie dał siły na kolejne godziny w siodle. Ulewa, która dopadła nas na S19 za Rzeszowem towarzyszyła nam ochoczo prawie do samego Lublina. W Kraśniku rozstaliśmy się z Płaskim. Po jedenastu godzinach, w towarzystwie pięknej tęczy, dotarlišmy szczęśliwie do Świdnika. Wycieczkę jak zwykle zaliczamy do udanych. Po pokonaniu 3755 km i poznaniu nowych, ciekawych miejsc pora wracać do codzienności.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Następna strona

Powrót do Zloty, podróże, wyprawy, wspólne latanie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość