Kupiłem manety Daytona takie:
Poniżej opiszę jak to się robi:
Najpierw trzeba ściągnąć stare
Odkręcić ciężarki, żeby stare manetki zlazły fajnie podważyć śrubokrętem i prysnąć wd40.
U mnie trzeba było spiłować plastik na manetce żeby weszła
Kupiłem klej epoksydowy jak zalecali na forach co by je przykleić, ale właziły na tyle ciasno że nie było to potrzebne.
Dalej kładzenie kabelków.
Potrzebny był jeszcze przekaźnik (tutaj akurat trafił mi się typ 542 od malucha) oraz bezpiecznik 5A na kablu.
Na obwód sterujący wybrałem światło pozycyjne - to po to by manety nie grzały gdy gaszę moto(stąd ta żarówa na tym wielce profesjonalnym schemacie).
Znalazłem wolne gniazdko pod owiewką z napięciem więc w nie się wpiąłem zamiast pod sam akumulator,
Do przekaźnika dali taką kostkę pod spód, gdzie mogłem kabelki wpuścić i przykręcić ją do motoru - wpakowałem to pod plastik z przodu moto żeby miał sucho.
Zrobiłbym więcej fotek ale się wkurw... gdy motor przestał odpalać po moim grzebaniu.
Jak się później okazało to czujnik wciśniętego sprzęgła wziął i się zepsuł - takie gówno za 20 zł a ile nerwów
