Wiele zależy od długości trasy do pokonania, ale standard u mnie pod kanapą to komplet ampuli (chyba z 8 czy 10 sztuk), wszelkiego rodzaju klucze płaskie od 6 do 24 (12, 14 w Suzuki to podstawa), śrubokręty płaskie i krzyżakowe, nóż, kombinerki, klucz francuski, trututki, sznurki, kabelki a to co jest w tej górnej części i drugiej przy lampie jest przykryte szmatami, część przy aku przykrytą mam apteczką. Dzięki temu nie klekocze, a szmata jak to szmata - zawsze się przyda.
Jak jeździłem gdzieś dalej to brałem ze sobą jeszcze grzechotkę i kilka nasadek, ale to już do kufra lub tankbaga. W kufrze czasami wożę wędkę i trochę zabawek do niej

Nie lubię sytuacji gdzie wiem co i jak zrobić a nie mam czym

i o ile jajko mi służy bezawaryjnie to już wielokrotnie korzystałem z w/w zestawu na trasie, zlocie czy innych wyjazdo-przejazdach dłubiąc przy innych sprzętach tych co nie mieli ze sobą nawet dziurawego kondoma. A no i jak na działeczkę pojadę to lubię ściągnąć wszystkie owiewki, lampę itd. i poganiać sobie po "nieutwardzonej" nawierzchni
