
PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):Fajnie ze macie tak stalowe nerwy i czas na pomyślenie co zrobić jak pól metra przed Toba wyjeżdża samochódWtedy mozna mowic tylko o odruchu...a odruchowo nacisniesz klamke...czasem za mocno i motocykl leci....nie powiesz mi wtedy ze specjalnie go polozyles
Generalnie zawsze dochodzi jeszcze element zaskoczenia......dlatego tak wazna jest WYOBRAŹNIA na drodze
Gdybanie...reddevill napisał(a):(...) co by się stało? Przeleciałbym przez niego przy prędkości 90 km/h coś bym złamał na pewno (...)
Dokładnie.miki1406 napisał(a):Nie kładę moto (...) tu są różne warianty... (...)
Znowu gdybanie. Jest tak samo dużo wariantów jak w przypadku nie kładzenia moto. A weź pod uwagę, że może jednak dasz radę wyhamować, pomimo tej 'pewności', że ni hu hu się nie da.miki1406 napisał(a):Kłade moto:
Moto wpada pod auto na "klina" ja mam połamane nogi, ale żyje.
A potem cwaniaki się tłumaczą, że 'specjalnie' i 'z rozmysłem' położyli motoPozytywnieZakreconyWariat napisał(a):(...) odruchowo nacisniesz klamke...czasem za mocno i motocykl leci (...)
Otóż to. I na pewno nie będzie to 'położenie' motocykla.firefox napisał(a):cwiczcie prawidlowe odruchy gdy nie ma zagrozenia. Dzieki temu gdy zagrozenie pojawi sie na drodze, bedziecie miec wyuczony odruch
Nyuno napisał(a):Czyli uważasz, że lepiej od razu moto położyć? Bo tego nie wychwyciłem
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość