ŚCIĄGA KIEROWNICA / DRGANIA / SHIMMI / BUJANIE

koła, opony, zawieszenie, napęd, hamulce...

Postprzez roknys » poniedziałek, 5 września 2011, 10:19

Zmiekczylem sobie zawieszenie na tyle jakis czas temu. Z przodu nie zmienialem. Moze byc wina tego?
Zaloze ta testowa opone, mysle ze sprobowac nie zaszkodzi - przy okazji wywaza mi kolo a jak to nie pomoze to bede kombinowal dalej..
roknys
 
Posty: 36
Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2011, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez brodaty_rider » poniedziałek, 5 września 2011, 12:37

Nie to na pewno nie od tego a co do wyważenia to bym się zastanawiał bo właśnie to może to powodować
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż cięzko czasami ich wyprzedzić ...
brodaty_rider
 
Posty: 792
Dołączył(a): piątek, 17 grudnia 2010, 10:07
Lokalizacja: siedlce

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 5 września 2011, 14:02

roknys, wyważ jeszcze raz koło, ustaw zalecane ciśnienia powietrza, ustaw zawieszenie zgodnie z instrukcją czyli przód i tył wg tabeli. Tylne zawieszenie nie tylko pokrętłem od dobicia ale napięcie sprężyny też. Jak to już nie pomoże to nie mam pojęcia co mu dolega - popsułeś motor :)
Ostatnio edytowano poniedziałek, 5 września 2011, 14:03 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez roknys » poniedziałek, 5 września 2011, 20:34

no na tej testowej oponie jest ok, teraz pytanie czy to opona czy kwestia wywazenia. w serwisie pewnie beda mi wciskac nowa opone, ale moze bede upierdliwy i kaze im zalozyc stara i od nowa wywazyc..
roknys
 
Posty: 36
Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2011, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » wtorek, 6 września 2011, 09:53

roknys, opona Dunlopa jest nowa więc szkoda ją wyrzucać, niech wyważą jeszcze raz całe koło, zwróć uwagę na prawidłowy kierunek kręcenia się koła
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Alpha » wtorek, 6 września 2011, 18:42

A co Ci założyli na przód teraz ? Że też wszystkie informacje trzeba wyciągać siłą :mrgreen: ;) Musimy budować bazę danych dla potomnych , którzy nie zawahają się użyć wyszukiwarki . ;)
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez roknys » środa, 7 września 2011, 10:07

Jakiegos michelin. Chyba pilot, ale to musze sprawdzic jeszcze. Poprzednia gume zabralem. Mysle, ze problem rozwiazalo prostowanie kola, musialem je wykrzywic przy wjezdzaniu na kraweznik. Zrobilem to raz - pierwszy i ostatni :)
Ostatnio edytowano środa, 7 września 2011, 10:08 przez roknys, łącznie edytowano 1 raz
roknys
 
Posty: 36
Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2011, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Konrad » poniedziałek, 12 września 2011, 15:54

Koledzy mam taki problem - tak po 30 km mam ochotę zejść już z jajka i zostawić go w krzakach, - głównie przez wibrację na rączkach kierownicy. Niestety w Mielcu nie mam nikogo z jajkiem i nie mogę porównać. Łapał mi też shimmy, więc pojechałem do rzeszowa aso:
- wyważyli koło z przodu
- pod pompowali koła
- sprawdzili łożysko główki ramy i podobno jest ok
- zawieszenie z przodu i z tyłu ustawili na max twarde

I tak: shimmy ustało, ale jeśli tylko zmienię o jedno kliknięcie na miększy to od razu łapię shimmy. Po 30 km prawa ręka drętwieje mi tak że jej "nie czuję" i muszę co chwilę puszczać gaz i odpoczywać :(
Przednia opona nie jest nowa, ale nie jest wyząbkowana.
Tylna tarcza hamulcowa jest minimalnie krzywa, bo poprzedni właściciel ruszył na zapiętym disclocku, ale to chyba akurat nie ma nic dorzeczy.
-rama jest prosta
-lagi nie ciekną
-nie ściąga podczas jazdy
-nie wężykuje i nie nurkuje w zakrętach
-napęd ok, naciągnięty.
- przebieg 39900 zrobiłem 6 tyś, wibrację były chyba cały czas, ale zaczyna mnie to męczyć...

Ostatnio zamieniłem się ze znajomym motocyklami. Podczas jazdy jego yamahą fazer na kierownicy nie czułem nic denerwującego. Na fazerze z zapiętym biegiem i prędkością tak od 60 do 150 ,miałem wrażenie, jak bym jechał jajkiem z obojętnie jaką prędkością, wcisnął sprzęgło i leciał na luzie - prawie zero wibracji :shock:


Nie mam żadnych innych zastrzeżeń do suzi - ale te wibrację i drętwiejące ręce zaczynają mnie "delikatnie wk.....ć"

Jakieś pomysły...
Avatar użytkownika
Konrad
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 15 marca 2011, 19:13
Lokalizacja: Mielec

Postprzez Alpha » poniedziałek, 12 września 2011, 17:39

A ciężarki na końcach kierownicy masz ?

Możesz spróbować zmienić styl jazdy - nie jeździć z jednostajną prędkością .
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez RAV » poniedziałek, 12 września 2011, 18:10

Alpha napisał(a):A ciężarki na końcach kierownicy masz ?

Możesz spróbować zmienić styl jazdy - nie jeździć z jednostajną prędkością .


Znalazłem temat Konrada w galerii http://gsxf.pl/viewtopic.php?p=27326&highlight=#27326 i wygląda na to, że ma :) Przyczyny trzeba szukać dalej. U mnie ból nadgarstków minął po prawidłowym ustawieniu poziomu klamek, ale z tego co wyczytałem to "inny ból" bo u mnie nie trzęsło.
Natomiast teraz tak zacząłem się zastanawiać nad mocowaniem półki. Nie wiem jak w 600'tkach, ale 750 półkę kierownicy przy lagach ma montowaną chyba na jakieś gumie (widoczny lekki luz przy skręcaniu)- może tam masz za duże luzy i po prostu się obija powodując drgania ... nie wiem czy dość jasno napisałem :)
RAV
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 837
Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 18:12

Postprzez Konrad » poniedziałek, 12 września 2011, 20:15

Ciężarki są oryginalne, szukano luzów w okolicy lag, półki, tarcz hamulcowych, i takowych nie wykryto. Co do bólu o którym piszę RAV - mi nie trzęsie...
Czuję się raczej jak bym trzymał w dłoniach dwa duże damskie wibratory o słusznej mocy...
To mrowienie po dłuższej (30 KM) jeździe skutkuję zdrętwieniem prawej ręki, a później już druga drętwieje.

Rozmawiałem jeszcze przed chwilą z fizjoterapeutą i powiedział, że to wcale nie musi być motor tylko ja. Dawniej trenowałem rzut młotem co mogło "zrobić u mnie cieśń nadgarstka " czy jakoś tak...

Najprostszym sposobem jak stwierdził jest pojeżdżenie na innym jajku u kogoś kto nie ma takich problemów i wtedy będę wiedział, czy to wina motoru, czy moich nadgarstków... :/

Mieszka ktoś w miarę blisko Mielca ??? Wiem że bones mieszka nie daleko i chyba się tam do niego wybiorę jak tylko czas pozwoli... Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły ... chętnie poczytam :)
Avatar użytkownika
Konrad
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 15 marca 2011, 19:13
Lokalizacja: Mielec

Postprzez RAV » poniedziałek, 12 września 2011, 20:49

No to nie fajnie niestety. U mnie w pracy już kilka osób mi się nabawiło tego zespołu cieśni nadgarstka- musiałem im zamawiać jakieś podkładki pod klawiaturę. Nie jest to w 100% uleczalne niestety (no poza jakąś operacją "podcięcia" czegoś tam :) ) i jest mega uciążliwe.

Co do moto to faktycznie lepiej wsiąść na inny i porównać :) Ja niestety nie pomogę bo trochę daleko mam :P
RAV
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 837
Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 18:12

Postprzez Jacek_L » wtorek, 13 września 2011, 08:59

U mnie z prawą ręką jest tak samo ;)

Po ok. 20 km wciskam sprzęgło i tak "na luzie" jadę chwilę, żeby rozruszać prawą łapę:)
Moje jajeczko :) Nowe zdjęcia na końcu :)
Jacek_L
 
Posty: 258
Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 11:21
Lokalizacja: Tarnów - okolice

Postprzez guardian_angel » wtorek, 13 września 2011, 11:50

chyba za mocno ściskacie manetki :mrgreen:
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Jacek_L » wtorek, 13 września 2011, 12:39

Ja tak właśnie podejrzewam - chyba się za bardzo stresuję podczas jazdy:D
Moje jajeczko :) Nowe zdjęcia na końcu :)
Jacek_L
 
Posty: 258
Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 11:21
Lokalizacja: Tarnów - okolice

Biegi GSX600f

Postprzez ddsca1 » czwartek, 22 marca 2012, 20:31

Witam.
Mam Suzuki GSX600f 1993r. Mam problem z wżucaniem luzu. Wszysteki biegi wskakują normalnie ale kiedy dojeżdżam do skrzyżowania to bardzo ciężko jest wżucić luz, przeważnie włącza się jedynka zamiast luzu... To jest wina sprzęgła czy może coś ze skrzynią biegów???
I jeszcze jeden problem objawia się tym że przy prędkości około 80km/h kiedy puszczam kierownice to ona drży... jaką część należy wymienić??
proszę o fachowe porady
pozdrawiam
ddsca1
 

Re: Biegi GSX600f

Postprzez lewmichal » czwartek, 22 marca 2012, 20:42

ddsca1 napisał(a):Witam.
przy prędkości około 80km/h kiedy puszczam kierownice to ona drży... jaką część należy wymienić??

Jeździsz z kufrem centralnym? Jeżeli tak, to może się tak dziać przez odciążenie przedniego koła.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Postprzez ddsca1 » czwartek, 22 marca 2012, 20:43

nie mam kufra żadnego... także chyba coś innego musi być powodem?
ddsca1
 

Postprzez ogórek » czwartek, 22 marca 2012, 20:51

miąłem podobnie, skontroluj ciśnienie w przedniej oponie,i nie miałem ciężarków na kierownicy po tych zabiegach powinno być OK. powodzenia.
Nie marnujcie ani chwili, kupcie SUZI róbcie whellie!
Avatar użytkownika
ogórek
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1794
Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2010, 18:46
Lokalizacja: warszawa bemowo

Postprzez ddsca1 » czwartek, 22 marca 2012, 20:59

a jakie powinno być ciśnienie w oponie dokładnie? i wypowiedzcie się jeszcze na temat tego sprzęgła jakbyście mogli.
pozdrawiam
ddsca1
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do UKŁAD JEZDNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron