HAMULEC - UKŁAD PRZEDNI

koła, opony, zawieszenie, napęd, hamulce...

Postprzez requiem5 » środa, 16 kwietnia 2014, 12:15

DeElcano, hamulce działają dobrze, spisują się prawidłowo nawet podczas gwałtownego hamowania więc nie szukam powodu późnego łapania. nie wiem jak się zachowywała przed wywaleniem trójnika
limit na przód to 4mm a na tył 4,5mm w haynesie tak podają ale dodatkowo na tarczy jest napisany jej limit
GSX650F 2008r.
Avatar użytkownika
requiem5
Moderatorzy
Moderatorzy
 
Posty: 1579
Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2013, 09:51
Lokalizacja: Kałuszyn

Postprzez DeElcano » środa, 16 kwietnia 2014, 13:36

requiem5 napisał(a):na tarczy jest napisany jej limit


heh, wiem że jest napisany tylko trzeba mieć Jajko żeby to sprawdzić :lol: 650-tka ma również min 4,5 mm jak Gixer, dzięki za odpowiedz.

requiem5 napisał(a):hamulce działają dobrze, spisują się prawidłowo nawet podczas gwałtownego hamowania więc nie szukam powodu późnego łapania


a ja bym w tym pogrzebał, bo to "raczej" nie jest normalny objaw.
Avatar użytkownika
DeElcano
 
Posty: 300
Dołączył(a): sobota, 21 lipca 2012, 21:15
Lokalizacja: H-ów, W-wa

Postprzez HenioElektryk » czwartek, 17 kwietnia 2014, 10:03

Mam problem z hamulcem przednim w moim sprzęcie. Mianowicie hamowanie przednim heblem nie jest płynne, najbardziej widać to przy małych prędkościach kiedy zdarza się że przy zatrzymywaniu się cały przód tak jakby podskakuje - hamowanie wygląda jakbym naprzemiennie puszczał i wciskał klamkę(mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi). Drugą niepokojąca rzeczą jest też dźwięk jakby coś dalej tarło o tarczę, pojawia się on w momencie gwałtowniejszego hamowania przy małej prędkości i wygląda to tak jakby zacisk dalej lekko hamował mimo puszczonej klamki. Dźwięk ten ustaje dopiero jak wcisnę ponownie klamkę. Ma ktoś pomysły o co może chodzić?
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez lewmichal » czwartek, 17 kwietnia 2014, 10:10

Sprawdź stan klocków, zacisku (czy tłoczki cofają się swobodnie i nie zacierają się) i czy tarcza nie ma bicia lub luzów.
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Postprzez HenioElektryk » czwartek, 17 kwietnia 2014, 10:37

Rozumiem że najlepiej będzie zrobić to ściągając wszystko z tarczy i dokładnie wszystko obejrzeć?
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez lewmichal » czwartek, 17 kwietnia 2014, 10:44

Innego wyjścia nie ma
Serwisowanie motocykli szosowych

Crashpady do GSXF

https://www.garazcudow.pl/
Avatar użytkownika
lewmichal
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1618
Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 18:04
Lokalizacja: Świdnik/Lublin

Postprzez Roben » wtorek, 22 kwietnia 2014, 10:38

requiem5 napisał(a):Roben, ja mam w stalowym oplocie, nówki klocki, tarcze 4,4mm i też klamka łapie pod koniec. Dosłownie łapie tak samo jak łapała gdy klocki były w połowie a tarcze 3,8. Niedługo będę zmieniała klameczki na sportowe więc jak się coś poprawi to powiem.


Po wymianie przewodów na w stalowym oplocie przedni hamulec poprawił się, teraz nie ścisnę klamki aż do manetki gazu. Hamulec przedni teraz hamuje tak jak powinien, wiadomo że nie będzie taki sam jak miałem w poprzednim motocyklu BMW K1200RS ale już jestem zadowolony i można bezpiecznie jeździć.
Roben
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota, 28 grudnia 2013, 17:56
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postprzez Markee » środa, 23 kwietnia 2014, 11:59

HenioElektryk napisał(a):Mam problem z hamulcem przednim w moim sprzęcie. Mianowicie hamowanie przednim heblem nie jest płynne, najbardziej widać to przy małych prędkościach kiedy zdarza się że przy zatrzymywaniu się cały przód tak jakby podskakuje - hamowanie wygląda jakbym naprzemiennie puszczał i wciskał klamkę(mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi). Drugą niepokojąca rzeczą jest też dźwięk jakby coś dalej tarło o tarczę, pojawia się on w momencie gwałtowniejszego hamowania przy małej prędkości i wygląda to tak jakby zacisk dalej lekko hamował mimo puszczonej klamki. Dźwięk ten ustaje dopiero jak wcisnę ponownie klamkę. Ma ktoś pomysły o co może chodzić?


Kolego, mam ten sam problem i... wykryłem na mojej tarczy bicie. Tarcza ma lekkie skrzywienie. Nie mam pojęcia od czego.

A co do miękkiej która wchodzi aż do samej manetki... sprawa jest bardziej niż prosta - nieszczelność w układzie hydraulicznym. Układ gdzieś powolutku powolutku łapie powietrze. Ktoś mógłby powiedzieć: "jaka nieszczelność skoro nigdzie płyn nie wycieka... Owszem nie wycieka bo jest to na tyle mała nieszczelność, która sprawia że z układu nie ucieka ale powietrze do niego zasysa,albo kierunkowa, tylko w jedna strone, w tym przypadku do układu. Nieznaczne ilości powietrza, które z czasem potrafią narobić problemów. Obstawiam ze sprawa rozbija się o te 2 gumki na tłoczku od pompy hamulcowej, które zużywają się szybciej gdy dostaje się do środka brud i kurz z uszkodzonej gumowej osłonki zewnętrznej. Solucja jest prosta jak słońce i należy od tego zacząć...


1. Demontujemy, rozkręcamy i czyścimy pompę
2. Wymieniamy te 2 gumowe pierścienie uszczelniające.
3. Składamy wszystko do kupy, wkładamy nową uszczelkę zewnętrzną i ... voilà

Całość roboty to przy dobrej dyscyplinie czasowej 15min.

P.S. Proponuje sprawdzić też uszczelnienie tłoczków zacisków, bo i tam może pojawiać się ten sam problem.

P.S. II Nawet na bardzo spuchniętych, czy puchnących przewodach klamka nie ma prawa tak daleko wchodzić na odpowietrzonym układzie. :fuck2:
Ostatnio edytowano środa, 23 kwietnia 2014, 12:14 przez Markee, łącznie edytowano 1 raz
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez Markee » sobota, 26 kwietnia 2014, 15:03

Gdyby klamka po tych zabiegach, nadal była miękka i wchodziła głęboko to wina bedzie tylko jedna - pęcherzyk powietrza w pompie hamulcowej, ja tak miałem. Bardzo uciążliwe cholerstwo... Tradycyjne odpowietrzanie g....... daje wiec albo jechać na odpowietrzenie przyrządem pod ciśnieniem, albo trzeba kombinować. Ja połączyłem kilka rozwiazań, które dopiero dały efekt. Strzykawka przyłożona do otworów w zbiorniczku i bardzo energiczne wysysanie płynu. Trzeba to robić z wyczuciem żeby nie wyciągnąć całego płynu ze zbiorniczka. Pamiętać należy również o tym aby robić to z kierownica w różnym wychyleniu. Drugim działaniem jakie podjąłem było wyssanie płynu ze zbiorniczka zostawiając niezbędne minimum, to znaczy bardzo mało płynu, a następnie bardzo energiczne i szybie naciskanie i puszczanie klamki hamulca. Tak jak ręką robić dobrze swojej kobiecie. Najlepiej robić to palcami i przy różnym wychyleniu sterów. ;) Tym sposobem wciągnąłem bąble z nad tłoczka.
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez HenioElektryk » środa, 30 kwietnia 2014, 22:13

Dopiero dzisiaj udało mi się zdjąć wszystko z tarczy i obejrzeć. I teraz co wyszło: po zdjęciu zacisnąłem klamkę na maxa żeby zobaczyć co się stanie i zaciski po maksymalnym ściśnięciu same się nie cofneły. Musiałem użyć śrubokręta aby je rozszerzyć na tyle żeby dało się je założyć z powrotem na tarcze. Rozumiem że że takie zjawisko nie powinno mieć miejsca? Co do samych zacisków to oprócz lekkiego usyfienia nie zauważyłem nic podejrzanego oprócz tego że musiałem używać śrubokręta do rozszerzenia ich. Spróbuje użyć jeszcze sposobu który podał Markee i zobaczymy co to da.
Ostatnio edytowano środa, 30 kwietnia 2014, 22:15 przez HenioElektryk, łącznie edytowano 1 raz
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez Markee » czwartek, 1 maja 2014, 23:38

Heniu, pamiętaj, tłoczki muszą być czyściutkie i błyszczeć się jak psu jaja :) Tylko wtedy będą skutecznie się cofały. No nic dziwnego że musiałeś sobie pomóc śrubokrętem. Ja mam zrobiony przyrząd z zacisku do drewna do cofania tłoczków :D A ta pieprzona pompka to po prostu jeden wielki wrzód na dupie. Wyciągnąć te bąble z niej to jest mission impossible :D Najlepiej od razu jechać na odpowietrzenie przyrządem, szkoda czasu.
Ostatnio edytowano czwartek, 1 maja 2014, 23:40 przez Markee, łącznie edytowano 1 raz
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez HenioElektryk » piątek, 2 maja 2014, 00:23

No nic to czeka mnie porządne czyszczenie wszystkiego :) . Tym bardziej że odgłos ciągłego ocierania o tarczę nawet przy nieruszanej klamce doprowadza do bólu głowy. Jutro postaram się to ogarnąć i zobaczymy co to da.
Ostatnio edytowano piątek, 2 maja 2014, 00:25 przez HenioElektryk, łącznie edytowano 1 raz
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez Markee » sobota, 3 maja 2014, 01:05

Poleruj poleruj :) Jeżeli bedziesz mógł się w nich przejrzeć znaczy że dobrze zrobiłeś :)
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez HenioElektryk » niedziela, 11 maja 2014, 17:27

Z powodu matur dopiero teraz udało mi się wszystko poskładać. Wyczyściłem zaciski i jest już dobrze nic nie ociera, tylko pozostał pewien problem. Klamka hamulca jest ciągle miękka, ogólnie to hamulec działa ale nie jest tak mocny jak przed czyszczeniem. Teraz z pomocą odrobiny siły mogę dociągnąć klamkę do samej manetki, a przedtem prędzej bym ją złamał niż to zrobił. Zapewne układ jest zapowietrzony i to od tego. Tylko że za cholerę nie mogę go odpowietrzyć, próbowałem to robić od dołu(pompując płyn hamulcowy przez odpowietrzniki za pomocą strzykawki i węża) i standardowo wlewając nowy płyn do zbiorniczka i odpowietrzać za pomocą trzymania wciśniętej klamki i odkręcenia odpowietrznika w zaciskach. Niestety nic to nie daje klamka ciągle jest za miękka. Nie wiem może robię coś źle, może ktoś ma jakiś niezawodny sposób na odpowietrzenie?

[ Dodano: |11 Maj 2014|, o 20:39 ]
Niestety nie mogę edytować już poprzedniego posta. Przed chwilą skończyłem odpowietrzać układ po raz kolejny. wydaje się że już nie ma bąbelków powietrza w przewodach a hamulec dalej nie jest tak twardy jak przed całym procesem czyszczenia. Zaraz może zrobię rundkę po mieście i zobaczę jak wszystko działa
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez Markee » niedziela, 11 maja 2014, 22:50

Bombel w pomie hamulca :) pozdrawiam :) Daj to komuś na przyrząd cisnieniowy bo się chłopie zamęczysz na śmierć... Wyżej opisywałem jak można sobie z nim poradzić domowymi sposobami ale uwierz mi ... kilka ziko za odpowietrzenie które robą w 10 min .... bomba... nie wszystko w motorze można zrobić samemu... tzn... można, ale jakim kosztem ...
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez HenioElektryk » poniedziałek, 12 maja 2014, 12:55

No i chyba zrobię tak jak mówisz. Już mi zbrzydło brudzenie się w płynie hamulcowym i faktycznie chyba pojadę do serwisu na odpowietrzanie. Choć wczoraj po krótkiej jeździe i zabawą z regulacją klamki już jest prawie dobrze, choć odrobinę jeszcze brakuje do stanu przed wymianą
HenioElektryk
 
Posty: 42
Dołączył(a): niedziela, 14 kwietnia 2013, 20:25
Lokalizacja: Chojnice

Postprzez Markee » poniedziałek, 12 maja 2014, 18:33

u mnie to samo ... za przeproszeniem pie**** rniczę taką nierówną walkę!
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez Gof » wtorek, 13 maja 2014, 07:53

Bez przesady, spokojnie da się samemu odpowietrzyć układ.
Gof
 

Postprzez Markee » środa, 4 czerwca 2014, 23:45

No z bąblem w pompie ciężko wygrać, ale... można próbować się mordować ale po co to jest jedyna czynność przy moto której nie robię sam, a robię wszystko, synchro, luzy, napęd, tłoczki i inne pierdoły, ale to w d*** mam za przeproszeniem :) :)


Słuchajcie, mam bicie na prawiej tarczy hamulca, istnieje na to jakiś sposób czy tylko wymiana? Wolał bym nie bo tarcza ma jeszcze jakieś 4.3mm. Pomoże ktoś?
'Ab ovo usque ad mala'
Avatar użytkownika
Markee
 
Posty: 59
Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2014, 21:52
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez chicken » czwartek, 5 czerwca 2014, 10:05

Markee, a nie masz luźnej na nitach?
Pozdrawiam!
Ciks
Avatar użytkownika
chicken
 
Posty: 373
Dołączył(a): wtorek, 16 lipca 2013, 19:04
Lokalizacja: Poznań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do UKŁAD JEZDNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość