przez Robert11254 » niedziela, 12 kwietnia 2015, 06:27
Witam spotkałem się z ciekawym problemem, chciałem przerejestrować "Jajko" na kategorie A2, oczywiście wszystkie papiery o obniżeniu mocy, potwierdzenia, przegląd nowy miałem (czyli jednym słowem wszystko załatwiłem co było potrzebne do przerejestrowania "Jajka" ) Jako że jestem zameldowany w Myślenicach a na co dzień mieszkam w Krakowie to myślałem ze zmiany w motocyklu odnośnie mocy muszę zrobić w Myślenicach , i tak własnie zaczął się ten felerny dzień. Rano pojechałem na przegląd przed załatwieniem wszystkich spraw ( przegląd przeszedł bez problemu ) i pojechałem do Myślenic do urzędu komunikacji, wyczekałem się ponad godzinę w kolejce i usłyszałem od Pani że nie mogę zrobić zmiany w moim motocyklu.... Więc pokazałem owej Pani wszystkie dokumenty dotyczące przeróbki Motocykla i obniżenia mocy. Po paru minutach poszła po Kierownika i Pan kierownik stwierdził że on nie może tego zrobić, więc spytałem się dlaczego ? Odpowiedź na samym początku była : Bo Nie ! Więc uznałem ze to nie jest żaden argument jeżeli motocykl spełnia warunki do kategorii A2, i znowu pokazałem kierownikowi dokumenty dotyczące motocykla (wtedy zacząłem się już kłócić ) i usłyszałem odpowiedź od niego że gaźniki są zabezpieczone tylko plombą ? Przecież Pan to może ściągnąć. Na co odpowiedziałem mu że to moja dobra wola że tego nie ściągnę, a pyzatym to mój interes przy jakimś wypadku... każdy motocykl się inaczej blokuje Serwis HMK tak go zblokował bo chłopaki mają hamownie i pełną dokumentacje oraz zdjęcia do tej przeróbki gaźników. Więc Pan znowu stwierdził że on nie może ponieważ Cytuję: Koncerny Kawasaki i Suzuki zabroniły blokowania motocykli. Więc spytałem się go jakim prawem jeżdżą Suzuki Gladiusami na Kat. A2 w ośrodkach szkolenia kierowców. Pan odpowiedział że jego to nie obchodzi i żebym zadzwonił do Suzuki czy mogę zblokować mój Motocykl i jak mi nie pasuje to mogę napisać odwołanie które on do miesiąca rozpatrzy. Więc pokłóciłem się z Owym delikwentem ponieważ moja dokumentacja była w 100% pełna i oczywiście w ten dzień nic nie załatwiłem.... A parodią było to że przyjechałem do Krakowa do Urzędu Komunikacji i chciałem się po prostu doinformować czy owy Pan może mi zakazać przerobienia dowodu pojazdu odnośnie mocy, na co Pani odpowiedziała że jeżeli mieszkam w Krakowie to mogę motocykl u nich przerejestrować i wszystko załatwiłem w godzinę. Pani się trochę dziwiła ponieważ nie przyczepiła się w ogóle do mojej dokumentacji od Motocykla.
Po prostu w Myślenicach każdy ma taki problem jak Gościu powiedział że on ma zabronione zmieniać moc nawet jak jest zdławiony....
Pozdrawiam i co o tym sądzicie ?